Kalendarz Majów: Rok kalendarzowy Majów składał się z osiemnastu miesięcy liczących po dwadzieścia dni, czyli z trzystu sześćdziesięciu dni i czterech dni dodatkowych przy końcu roku; istniał "rok przestępny" celem wyrównania różnicy kilku dodatkowych godzin, jakie zawierał rok słoneczny. Za pomocą tego kalendarza można było oznaczyć każdy dzień w okresie liczącym trzydzieści tysięcy lat. Niezliczone generacje kapłanów studiowały niewątpliwie ruchy gwiazd, aby móc go ułożyć, gdyż jeśli nawt jakiś genialny umysł zrobił taki wynalazek, musiał oprzeć się na obserwacjach ciał niebieskich, które rozwijało się przez setki lat. Majowie mieli nie tylko kalendarz oparty na obserwacjach Słońca, ale i na badaniach ruchów planety Wenus.
Rok 2012 jest wyliczony w/g zasady 360+dodatkowe dni , to moim zdaniem jest błąd. Badacze przesadzili w obliczeniach. Data tzw. końca świata zaznaczona w kalędarzu majów dotyczy końca piątej epoki słońca ( ułożenie się planet w rzędzie ) co mialo miejsce pod koniec lat sześdziesiątych ubiegłego wieku. Koniec świata ludzkość przegapiła, aleee pech.
Rok 2012 jest wyliczony w/g zasady 360+dodatkowe dni , to moim zdaniem jest błąd
Jeśli tak jest naprawdę, to badacze pokroju Patricka Geryla już w punkcie wyjścia popełniają błąd...
Co do samego roku 2012 to...
A może powiem inaczej. Czytał ktoś z was artykuł we wczorajszym "Dzienniku"? Była jedna publikacja poświęcona zmianom pola magnetycznego Ziemi oraz możliwemu "błyskawicznemu" przebiegunowaniu...
Serwer: 600 zł/rok | Domena Paranormalium.pl: 100 zł/rok | Wpisy typu "widział rzem ófo" oraz "leczenie wisiorkiem": bezcenne
Reklama:Już 5071 osób zarejestrowało się na Paranormalium. Paranormalium jest coraz popularniejsze, a Robert Bernatowicz ma coraz więcej nowych przyjaciół Serdecznie pozdrawiam tych wszystkich "prawie-jak-racjonalistów" i ortodoksów, którzy bez czytania i obejrzenia wszystko, co ma "paranormalne" w nazwie, wrzucają do wora z napisem "bzdury"...
A może powiem inaczej. Czytał ktoś z was artykuł we wczorajszym "Dzienniku"? Była jedna publikacja poświęcona zmianom pola magnetycznego Ziemi oraz możliwemu "błyskawicznemu" przebiegunowaniu...
nie czytałam, możesz się postarać i udostępnić
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...
Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał
Witam jest to mój pierwszy post, więc proszę o wyrozumiałość .
Cytuj:
Data tzw. końca świata zaznaczona w kalędarzu majów dotyczy końca piątej epoki słońca ( ułożenie się planet w rzędzie ) co miało miejsce pod koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku.
W sumie jest to prawda, pod warunkiem, że kalendarz Majów nie byłby cykliczny. Gdy dowiedziałem, się o tym 2012 roku zacząłem trochę czytać i dowiedziałem się, że Majowie mieli kalendarz podobny do koła. Kolejne lata następowały po sobie, potem okresy po sobie itp. A żeby w tym rozrachunku nie pogubić się znaleziono punkt szczególny czyli ułożenie tych nieszczęsnych planet. Po drugie skoro w 2012 roku miał nastąpić koniec świata to po co Majowie zadawali sobie trud i planowali na przyszłość? Są zapiski dotyczące uroczystości które mają odbyć się po roku 2012, ba nawet ok roku 3000 i później.
Kiedy zauważy się jakieś zmiany, przez które można przypuszczać koniec świata o prawdopodobieństwu jeden do miliona, to od razu wyszukuje się jakiś dat, wszyscy dostają olśnienia i przewidują koniec świata, szuka się czegokolwiek, żeby wystraszyć ludzi. Gdyby za 20 lat ktoś by obliczył, że wybuchnie słońce z szansą 1 do 5000, to po kilku minutach znalezliby jakąs datę końca roku Świetlistego Nindżazorda w cywilizacji Azbekistańskich Pieczarek, co miałoby oznaczać według nich koniec świata. Nawet jeśli w 2012 miałby być koniec świata, to i tak wątpie w to, że Majowie o tym wiedzieli. Myślę, że byłby to zwykły zbieg okoliczności.
moim zdaniem koniec kalendarza jest zupełnie przypadkowy! a może majowie nie mogli zrobić dalej kalendarza? a może druga, piąta i setna jest zupełnie daleko od środkowej ameryki? a może majowie tworzyli kalendarz aż do momentu zbudowania promu kosmicznego (przecież byli bardzo dobrze rozwiniętą cywilizacją) tego dowiemy się gdy wbudujemy wehikuł czasu
czyż szatan nie obiecywał ,że jeśli Ewa zje zakazany owoc to posiądzie większą wiedzę? przecież dopiero po zjedzeniu owocu odkryła ,że jest naga! przemyśl to!
Majowie byli chyba dobrzy z matematyki. Daty końca świata nie da się jednak obliczyć. Nie sposób jest obliczyć kiedy skończy się świat. Trzeba jednak stwierdzić z całą stanowczością że Majów interesowała przyszłość świata. Majowie też nie wiedzieli wszystkiego. Też odkrywali a ich głównym atutem była "Umiejętność Myślenia". Tak jak już napisałem nie jesteśmy w stanie podać daty końca świata. Jezus Chrystus mówił nam o znakach zapowiadających koniec świata bez jakiejś konkretnej daty. Datę końca czegokolwiek zna tylko sam budowniczy lub twórca, w przypadku świata - Bóg. Matamatyka to dziedzina bardzo stara. Dobry matematyk jest w stanie rozwiązać najtrudniejsze równania i zadania matematyczne. Ziemia kręci się w kółko. Wszystko się powtarza. Uważam że można jedynie przewidzieć coś takiego jak np. kiedy wybuchnie wulkan(tzn. jego erupcję), ocieplenie czy oziębienie klimatu lub inne powtarzające się zjawiska w przyrodzie. To jest coś takiego jak: wiosna, lato, jesień i zima w klimacie umiarkowanym. Myślę że chyba wszystko powiedziałem/napisałem już w temacie obliczeń na temat przyszłości świata. Miałem tu oczywiście na uwadze typowe zjawiska przyrodnicze ponieważ te jesteśmy w stanie obliczyć. Daty początkowe i końcowe każdej epoki wyznaczamy sobie sami i tego już nie jesteśmy w stanie obliczyć, możemy je jedynie przewidzieć. Koniec świata natomiast jest jeden i my tej daty nie znamy - Majowie też nie znali, nikt z nas tej daty nie zna.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum