szyszaszynka, Wiesz są ludzie, którzy wierzą w Boga i zajmują się okultyzmem, poniewarz te dwie rzeczy się nie wykluczają. Oczywście tak nie powinno być. Ale co poradzisz.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Owszem, może wierzyć w Boga, jakiego sobie chce, ale doktryny Kościoła Katolickiego ZABRANIAJĄ parania się okultyzmem i odprawiani inszych guseł. Dlatego zajmowanie się owym wyklucza ją z KK. A co poradzisz? Na głupotę jest jedno lekarstwo - dwa ołówki w nos i pizg w biurko.
Drastycznie. Ja jestem katolikiem, ale raczej kieruję się w życiu swoim przeczuciem. Kiedy potrzebuję rozmawiać z Bogiem to poprostu to robię. Nie podoba mi się doktryna KK. Ale nie mam narazie dobrej alternatywy. A okultyzm to poprostu coś czym warto się zainteresować. Bo pomaga wyjaśnić wiele rzeczy.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Podpisywanie się pod jakąś religią wiąże się z jej doktrynami. Bycie katolikiem wiąże się z aktywnym uczestnictwem w życiu kościoła i przestrzeganiem przykazań (; W biblii jest to napisane dość wyraźnie.
Drastycznie? Przez ostatnie dwa dni prowadziłam wraz z kilkoma (że je tak określę) wiedźmami spór z inną. Na głupców nie ma innej rady, jak wystrzelać..,
mówisz. Ja wolałbym raczej spróbować ich nauczyć. A jesli tego się nie da, to poprostu nie zwracać uwagi na nich. Nie zgadzanie się z doktryną kościoła nie oznacza łamania przykazań. Podobnie jest z uczestnictwem we mszy. Teraz jest to ważne, ale 19 wieków temu dzisiejsza msza to było poprostu zebranie. A jak mówi sama biblia, Twoje ciało jest świątynią Boga!
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Nie wiem, nie czytałam Biblii, ale w przykazaniach jest napisane, aby 'dzień święty święcić' i chyba zgodzisz się ze mną, że KK wybrał sobie na ów 'dzień święty' niedzielę, a 'święcenie' wyżej wymienionego poprzez uczestnictwo z mysz świętej i zażarcie kawałka opłatka. 19 wieków temu byłoby 19 wieków temu, teraz KK wygląda zupełnie inaczej niż '19 wieków temu' i ja raczej mówię o dzisiejszym kościele (;
Nie wiem, jak Ciebie, ale mnie na religii uczyli, że będąc katolikiem zobowiązujesz się do przestrzegania treści biblii, a tam właśnie zapisano doktryny wiary katolickiej.
Jeżeli się gdzieś pomyliłam to naprostuj, bo nie jestem katoliczką od lat kilku, a z czasem niepotrzebna wiedza ulatuje (:
W biblii oczywiście zapisano doktrynę pewnego rodzaju, jednak nie znajdziesz tam praw kościoła katolickiego z naszych dni.
Problem jest z tym co się w ościołach mówi. To mi się nie podoba. Kościół jest polityczny. Często kazania są zaprzeczeniem tego co ja myślę na dane tematy.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Cesarstwo Rzymskie też się za bardzo rozrosło i upadło (;.
Nie wiem, jak teraz wyglądają kazania. Jak chodziłam do kościoła byłam za mała, żeby się na nich skupić, a ostatni raz jak byłam, gdzieś na początku wakacji, jak ozdoba mszy, na której był jakiś tam biskup (który sam zasypiał na niej), po prostu stałam i starałam się nie zasnąć oparta o łuk (;
Chociaż o KK teraz NIE DA się nie słyszeć. Czy to od wierzących, czy nie.
To prawda. NIe da się temu zaprzeczyć. Wszędzie teraz o kościele się mówi. Ale głównie o jego upolitycznieniu. A to własnie najbardziej mnie razi.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum