Wiecie coś na ten temat? Nie pytam się drwiących bękartów, którzy myślą, że to zabawny temat. Kał ma niesamowitą moc. Póki co poszukuję na ten temat szerszej wiedzy.
W książce pt. "Leksykon duchów" Petera Haininga przeczytałem, że Baka, czyli haitańskie widmo, wraca po śmierci na ziemię, by żywić się ludzkim mięsem oraz kałem. Podobnie zachowuje się arabski demon o nazwie Gul (Ghul). Chodzi o to, że kał jest nawiązaniem do śmierci, a wspomniane demony nie zabijają, lecz jedzą mięso zmarłych wykradzionych z grobów. Kał dobrze się więc wpasowuje tutaj, jako coś związanego z końcem, śmiercią. Z drugiej strony, podobnie jak 24 karta runiczna (pusta) teoretycznie symbolizuje śmierć, ale może nawiązywać tylko do jakiejś przemiany, końca pewnego okresu i początku nowego. Stolec jako substancja przemiany może więc z wiadomych przyczyn idealnie pasować do tej analogii.
Muszę również wspomnieć, że swoje miejsce w magii, jeśli chodzi o symbolikę początku i końca ma również sam odbyt. Podczas gdy seks oralny z żywymi osobami symbolizuje początek, tak nekrofilia analna jest ewidentnym symbolem końca. Z takimi praktykami w formie już opowieści, a już nie czynów, spotkał się na Wyspach Trobrianda Bronisław Malinowski, słynny polski antropolog.
Wracając do samego kału, to słyszałem, że w Ameryce Południowej bywało, że osobę, której nie lubiło się, zatruwało się pejotlem, a gdy ta zapadała w poeuforyczny narkotyczny sen, można było się jej wypróżnić na klatkę piersiową lub brzuch i rozmazać stopą, a następnie posypać ziemią. Było to odwołanie do bóstw chtonicznych, aby pomogły w przyniesieniu śmierci (stolec=śmierć) tej osobie. Brzuch lub klatka piersiowa były więc miejscami, w których tkwiło życie.
Spróbuję poszukać czegoś więcej na ten temat, ale jeśli sami coś znajdziecie, to podzielcie się, bo bardzo mnie to interesuje.
Na koniec tylko dodam, skoro już temat okołowydalniczy, że arabskim Nizarytom zdarzało się palić haszysz w fajkach wodnych, ale zamiast wody używali moczu - był to na 100% zabieg magiczny lub dotyczący jakiegoś przesądu, ale niestety nie wiem jakiego.
Jak demon może jeść? Zastanawiałeś się nad tym? Duchom materia nie jest zupełnie do niczego potrzebna. Systemy okultystyczne serwowane co niektórym to pic na wodę. Podobnie ma się sprawa z wahadełkiem. Wahadełko jest materialne. Złym duchom wisi czy ty nim machasz czy nie. One chcą abyś z wolnej woli się z nimi skumał. Potem to wykorzystają w swoich celach, bo są o wiele bardziej inteligentne niż my. Ktokolwiek łudzi się, że może przywoływać duchy, które gratis będą wykonywały jego zachcianki ten nie wie co mówi.
I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym. Rz 8:38-39
Strona 1 z 1
[ 2 posty(ów) ]
Wyślij odpowiedź
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum