Witam heh.. Dzisiaj zagławiam się jak to jest z tymi "Ziołami" Bo znowu czytając zauważyłem i czytałem taki topic.. Czy możliwe jest by rośliny i inne składniki wzmacniały nasze zolności magiczne bądź czary? Jak można zmieszać pewne składniki by powstało coś nowego.
zioła? no nie wiem, bazylią i tymiankiem wiele chyba nie zdziałasz..... ale ayahuasca czy peyotl to juz raczej co innego
Bazylią i tymiankiem zdziałasz więcej niż tymi swoimi psychodelikami. Widzisz, magia ziół nie opiera się na ćpaniu (choć środki psychogenne mogą być pomocne, lecz do tego trzeba mieć sporą wiedzę. I głównie zajmuje się tym szamanizm), ale na wykorzystaniu energii roślin. Każda roślina ma jakąś tam swoją specyficzną energię czy też właściwości, które uważa się, że mogą być pomocne przy zaklęciach wszelkiego typu. Mogą występować zarówno w formie kadzidła, jak i naparu czy też po prostu mogą być rozrzucone i za pomocą wizualizacji kierujesz ich energią. Wszystko zależy od intencji zaklęcia. Same zioła jako takie nic nie dają. Tak samo jak kamienie, różdżki, kryształki i inne pierdoły. Trzeba umieć korzystać z ich mocy, a żeby tego się nauczyć, trzeba nauczyć się korzystać ze swojej własnej energii.
"All things absurd, nonlinear, nonsensical, irrational, and madly poetic reveal the secrets of the unconscious and the secret language of Faery"
Widzisz, magia ziół nie opiera się na ćpaniu (choć środki psychogenne mogą być pomocne, lecz do tego trzeba mieć sporą wiedzę. I głównie zajmuje się tym szamanizm), ale na wykorzystaniu energii roślin.
jak to nie na ćpaniu.... w większości rytuałów albo się wdycha opary albo wciera w skóre lub wiadomo gdzie... dawniej chodziło głównie o to by omamiać wywoływać halucynacje itd. voodoo i szamaniz to głownie środki psychogenne więc ta teoria o energii ziół jest troche śmieszna ale każdy wierzy w to co chce...
Shaylee, Ty na pewno umiesz czytać? Magia ziół, to nie wdychanie oparów czy cokolwiek, co ma wpływ na nasz organizm w sensie psychogennym. Jeśli używa się technik szamańskich, to jak najbardziej zioła o właściwościach narkotycznych służą do otumaniania umyslu, by za ich pomocą wejść w trans i osiągnąć kontakt z duchami. Jednakże to jest dzialka szamańska, a w takiej 'popularnej' magii ziół chodzi właśnie o korzystanie z energii, jaka w ziołach jest zawarta. Na różne sposoby, albo np. robisz wianki i rzucasz do rzeki (energia wody zaczyna wtedy łączyć się z energiami ziół i Twoimi, które zawarte są w wianuszku; możesz też spalić zioła i wtedy ogień uwalnia energię ziół. A możesz rozsypać zioła dookoła świecy i za pomocą energii własnej ukierunkować energię ziół tak, by wzmacniały świecę. Korzysta się z energii, a nie z właściwości - jeśli mówimy o magii ziół - w przypadku szamańskich technik narkotycznych, to halucynogenne właściwości są wtedy pomocnikiem, a nie energią magiczną samą w sobie.
"All things absurd, nonlinear, nonsensical, irrational, and madly poetic reveal the secrets of the unconscious and the secret language of Faery"
Serial Charmed, to pic na wodę, jak wszystko co w TV. To po pierwsze, po drugie, mówię Ci, że zajmuję się tym już dość sporo czasu i wiem co piszę. Oczywiście, wszystko zależe od tego jaką mamy 'tradycję' magiczną. Ja zajmuję się pracą z energiami Ziemi (to jest tzw. magia naturalna), więc wliczają się tutaj żywioły, zioła, kamienie i inne. Podważasz moje doświadczenie, zastanawiam się wiec jakie jest Twoje
"All things absurd, nonlinear, nonsensical, irrational, and madly poetic reveal the secrets of the unconscious and the secret language of Faery"
więc powinnaś też wiedzieć że większość informacji z sieci to też "pic na wode" kocham króliczki skoro zajmujesz się tym :dość sporo czasu: to powinnaś wiedzieć że zioła mają właściwości a nie energie
to powinnaś wiedzieć że zioła mają właściwości a nie energie
A ty skąd to wiesz? Z tego co się orientuje zioła (ogólnie rośliny) czują, co jest nawet dowiedzione przez naukowców, więc śmiem twierdzić, że posiadają energię, owszem mają właściwości lecznicze, halucynogenne i inne, ale nie o takim zastosowaniu w tym temacie mowa.
posiadają energie póki rosną w ziemi a w magi używa się już tych zerwanych... a tu o to chodzi... według mnie ciężko jest wymagać ziół po spaleniu by miały energie w sobie no bez przesady lol
posiadają energie póki rosną w ziemi a w magi używa się już tych zerwanych... a tu o to chodzi... według mnie ciężko jest wymagać ziół po spaleniu by miały energie w sobie no bez przesady lol
nie zawsze się je zrywa, czasem wykorzystuje się energię żywych roślin lub tych zaraz po zerwaniu. Kiedy nie masz akurat żywych roślin, bo np jest zima używasz suszonych by zachować symbolikę i "przywołać" moc tej rośliny. Spalanie ma symbolicznie wyzwolić energię. Bo w magii bardzo ważna jest symbolika.........co pewnie wie taka/taki znawczyni/znawca jak ty
Shaylee, bardzo usilnie unikasz odpowiedzi na pytanie skÄ…d masz takÄ… wiedzÄ™ na temat magii
posiadają energie póki rosną w ziemi a w magi używa się już tych zerwanych... a tu o to chodzi... według mnie ciężko jest wymagać ziół po spaleniu by miały energie w sobie no bez przesady lol
Widzisz, w magii ładujesz zioła pewną energią swoją przed ich spaleniem. One mają swoje własne energie, które nie znikają po odcięciu rośliny.
Fluffiki tępię toporami i siekierami Ale to tak tylko BTW
"All things absurd, nonlinear, nonsensical, irrational, and madly poetic reveal the secrets of the unconscious and the secret language of Faery"
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum