zastanawiam siÄ™ jak osiagnac porozumienie ze zwierzeciem (nie mowie o owadach) na poziomie czegos na ksztalt "rozmowy", jak je wyciszac, jak wspolistniec na ich poziomie. nie mowie o panowaniu nad zwierzetami, ale jesli np. moglabym przywolac do siebie dzikie zwierze (wiecie, jak ksiezniczki z bajek) i poprosic je o cos, to bylabym bardzo szczesliwa;)) ale wydaje mi siÄ™, ze to mozna osiagnac przez medytacje. zwierzea wcale nie sa od nas tak daleko, zebysmy nie mieli w sobie tego, co nas laczy z nimi.
To fakt, niektórzy ludzie posiadaja taka mozliwosc, potrafia zapanowac nad zwierzetami, nawet tymi najbardziej niebezpiecznymi (przydalaby się taka umiejetnosc, moze pozwstrzymalabym moja papuge, ktora rzuca się na mnie zawsze kiedy znosi jajka:| )... ostatnio wyczytalam, ze gdzies tam w indiach jadowity waz ukasil tamtejszego duchownego i zdechl (waz oczywiscie:P)!
Rejestracja: 2005-07-21, 04:55 Posty: 227 Miejscowość: Warszawa
Temat postu:
Wysłany: 2005-08-11, 14:03
Wierzenia że można zapanować, kontaktowaćsię ze zwierzętami wzięły się z przekonań szamanow afrykańskich i indianskich. Oni kontaktowali się z duchami zamieszkującymi zwierzęta i potrafili kontrolować je poprzez wkroczenie w ciało, jeśli tylko duch zgodził się na opuszczenie go na jakiś czas. Hermetycy z tego co wiem starali się wyjasnić bliżej tą zdolność odwołując się częściowo do filozofii Platońskiej - według Platona wszyskto mialo swoją duszę, łącznie z przedmitoami, roślinami czy zwierzętami. Różnica leżała w stopniu ewolucji - dusza ludzka była bardziej rozwinięta. Według pewnych koncepcji silniejszy wygrywa ze słabszym - prawo dżungli, .. dlatego też hermetycy uważali ze moznasiłą zapanować nad ciałem innej istoty. Szamanistyczna kncepcja była inna, bardziej kapłańska - opierała się na formach błagalnych. Prosili, składali ofiary i dostępowali czego chcieli.
mysle, ze to jest bardziej sprawiedliwe. jakim prawem mielibysmy sobie cos po prostu brac, bo jestesmy (zakladajac, ze jestesmy, bo to wcale nie jest takie hop siup) silniejsi. skoro jestesmy silniejsi mamy obowiazek opiekowac siÄ™ slabszymi. mozemy najwyzej poprosic, a pozniej takie moze siÄ™ odwdzieczyc, w tej czy innej formie.
uwazam, ze Platon, Sokrates, Pitagorejczycy mieli bardzo wiele racji. a poza tym te wierzenia pojawiaja siÄ™ w wielu innych kulturach. ja patrzac zwierzeciu w oczy widze jego dusze. skoro zwierze moze kochac, moze cierpiec, to musi miec dusze. choc dla niektorych to tylko chemia.
jesli dobrze pamietam jogini potrafia komunikowac siÄ™ ze zwierzetami, przelac na nich emocje, spokoj. ale moze najpier trzeba dobrze rozumiec zwierzeta?
Rejestracja: 2005-07-21, 04:55 Posty: 227 Miejscowość: Warszawa
Temat postu:
Wysłany: 2005-08-11, 16:36
Zauważyłem kiedyś, że zwierzęt posiadają ogromną zdolność empatii. Prawie zawsze reagują na emisję energi. Wyczuwają emisję energii kształtów i miejsc, co można zauważyć w sposobie wyboru miejsc na leże przez niektóre zwierzęta. Mrówki koncentrują swoje mrowiska na przecięciu żył wodnych, lub w rzadkich przypadkach na ich liniach.
Zachęcam do ćwiczeń ze zwierzętami. Stąd też wziąl się mit o czarnych kotach które trzymały czarownice.
Moja kotka, zawsze przychodzi do mnie kiedy jest ze mna tak na prawde, na prawde zle. jeszcze nigdy mi siÄ™ nie zdazylo, zeby ominela mnie w tedy obojetnie. brzychodzi w tedy i mnie traca lapa, albo wskakuje mi na kolana... co kolwiek. i nna sprawa, ze zwykle wychodzi z pokoju jak zaczynam wieczorem medytowac, albo odprawiam jakis ryt. wydaje mi siÄ™, ze jeszcze jej chyba nigdy nie widzialam w pokoju jak zaczynam cos kombinowac z magia... ale tak na dobra sprawe, to dopiero teraz sobie to uswiadomilam
Cóż na początek podam swój eksterymentalny sposób na pozbycie się od siebie owadów. Założyłem ten temat przede wszystkim z tego powodu iż każdego roku jestem namiętnie kąsany przez wszelkiego rodzaju owady, nawed ostatnio dostałem uczulenia. W tym roku owady trzymają się ode mnie z dala, przypuszczam iż ma to związek z tym, że zacząłem regularnie i w dużych ilościach żreć czosnek czego wcześniej nie robiłem pomimo iż uwielbiam czosnek.
Co do kontrolowania i porozumiewania się ze zwierzętami to jeszcze się tym nie bawiłem.
Rejestracja: 2005-05-16, 11:42 Posty: 236 Miejscowość: mam wiedzieć ?
Temat postu:
Wysłany: 2005-08-15, 23:09
taaak, szkoda ze piszesz to teraz kiedy juz mam spuchniete pół uda przez ugryzienie jakiegos cholernego stawonoga Chociaz i tak nie wiem, czy jadlabym czosnek
Ludzka Droga Przychodzenie z pustymi rękami, Odchodzenie z pustymi rękami - to ludzkie Kiedy się rodzisz - skąd przybywasz? Kiedy umierasz - dokąd idziesz ? (...)
Moja kotka, zawsze przychodzi do mnie kiedy jest ze mna tak na prawde, na prawde zle.
To prawda, koty wybieraja na legowisko miejsca, z ktorych emanuje gorsza energia, np. chetnie spia w poblizu komputerow. Natomiast psy- wrecz przeciwnie- klada siÄ™ tam gdzie energia jest dobra
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum