Wszyscy chyba slyszeli/czytali o magicznym kwiacie paproci, ktory rosl tylko przez jendna (najkrotsza) naoc w roku. ten, ktoremu siÄ™ udalo (i znalazl ta magiczna manifestacje sil przyrody), mial juz do konca swych dni zyc w dostatku i szczesciu.
Ja na prawde, zdaje sobie sprawe, ze to tylko legenda! ale wiem tez, ze roslimy maja duzy potencjal energetyczny (choc niektorzy magowie chaosu go raczej lekcewaza ). zdaje sobie tez sprawe z tego, ze kazda roslinka ma indywidualna moc, ktora moze nas wspomoc w "tej i tej" potrzebie, ale z "tym i tym" zadaniem miala by juz problem...
Wiem, jak zwykle ciezko dojs, o co mi tak na prawde chodzi, aletego przejde do konkretow.
Jakie sa wasze doswiadczenia z energiami roslin? moze macie swoje ulubione roslinki? co wiecie na temat ich mocy? w czym moga nas wesprzec? Ale temat ten chcialabym poswiecic tez i ziolom (przyprawa?), ktore tez maja swoje szczegolne wlasciwosci...
Mam od pewnego czasu niezmiernie wielka potrzebe zalozenia swojego "domowego ogrodka" i doszlam do wniosku, ze to, jakich roslineg uzyje, tez moze miec wplyw na moje zycie ezoteryczne. moze mielibyscie jakies sugestje?
Rejestracja: 2005-05-17, 22:24 Posty: 501 Miejscowość: Druga Strona Cienia
Temat postu:
Wysłany: 2005-06-13, 13:40
Muszę Ci powiedzieć Kura, że masz bardzo ciekawe podejście do życia... Ten zielarski ogródek to dobry pomysł. Dobrze jest używać w magii ziół, które samemu się znajdzie bądź jeszcze lepiej- wyhoduje. Jedno z ziół, które mogę polecić, to mięta. Jest to bardzo uniwersalna roślina i ma wiele zastosowań. Tak sobie myślę, że dobrze jest mieć również zioła/przyprawy na wyjątkowe ryty, jak np. gałka muszkatołowa... :D :D :D
Oj tak. mietk dobra na kasiore, namietnosc, no i zgage... ja mam ziolka w swoim kuferku. tak, zeby byly pod reka i zeby byly oddzielone od tych "kuchennych". wiem, ze zupelnie uniwersany jest rozmaryn. chciala bym zrobic sobie taki zupelnie moj "magiczny" ogrodek... tylko, ze za kilka miesiecy przeprowadzam siÄ™ na strych i bedzie tam dosc ciemno, dla tego mam problemy z doborem roslinek... wiem, ze paprotki maja moc ochronna (i chyba jeszcze jakas inna...?), wiem, ze bluszcz tez by siÄ™ nadal... ale musze jeszcze "poszperac" tu i tam.
Rejestracja: 2005-05-17, 22:24 Posty: 501 Miejscowość: Druga Strona Cienia
Temat postu:
Wysłany: 2005-06-13, 16:36
To fakt, paproć to potężne ziele ochronne, chroni miejsce, w którym jest zasadzona. Ja ze swojej strony mogę jeszcze polecić cynamon. Przyciąga on pieniądze i ochrania a palony wzmaga moce psychiczne. ;)
Rejestracja: 2005-05-17, 22:24 Posty: 501 Miejscowość: Druga Strona Cienia
Temat postu:
Wysłany: 2005-06-13, 18:49
Heh...jasne, że kadzidełko(chyba nie myślałaś, że papieros?), albo wiesz...pocięty na kawałeczki, czy tam nawet w proszku i palony na miseczce, albo coś takiego... :roll:
Rejestracja: 2005-04-26, 12:27 Posty: 88 Miejscowość: żebym to ja wiedział
Temat postu:
Wysłany: 2005-06-13, 19:06
Jeśli miętka to tylko pieprzowa, uwielbiam melisę - czy wiecie, że palona ma podobne działanie jak...nie ważne
Ale jeśli to temat związany z paprotką - taka mała dygresja:
Paprotka wykrywa chroniczne schorzenia - jeśli w twojej sypialni zwiędnie i nie ma ku temu racjonalnego wytłumaczenia - to przykra to dla ciebie diagnoza - szczęście w tym że choroby chroniczne choć upierdliwe, to nie należą do groźnych.
Inne ciekawe roślinki to sanksferia, róża chińska i fikus - nie umieszczać ich w sypialni - fikus np. może doprowadzić do koszmarów, halucynacji i anemii - jest wampirem energetycznym...
No i moje ulubione - ziółka - kojarzone z bazylią, tymiankien, miętą, melisą i im podobnymi, a tu dla przykładu skórka z jabłek, ich sok - jakże wszechstronny, albo natka pietruszki - oczyszczająca, czy jej korzeń - doskonały do wytępienia robactwa - podobnie jak liście pomidora, seler - kożeń miłości o działaniu podobnym jak mandragora - wzmaga testosteron, ach ile tego wokół - Kuro strzał w 10 z tym tematem...
Pominę temat takich roślinek jak wilcza jagoda, lulek i bieluń.
Rejestracja: 2005-04-26, 12:27 Posty: 88 Miejscowość: żebym to ja wiedział
Temat postu:
Wysłany: 2005-06-13, 19:41
Kura napisał(a):
Zielony.28 napisał(a):
seler - kożeń miłości o działaniu podobnym jak mandragora - wzmaga testosteron
Zapamietam...
Przekrój seler na dwie połówki, wydrąż je, posiekaj to co wydrążyÅ‚aÅ› na drobnÄ… miazgÄ™, dodaj odrobinÄ™ wanilii (ewentualnie - cukru waniliowego) i cynamonu (wanilia pobudza kobiety, cynamon mężczyzn), dodaj cukru. TÄ™ mieszankÄ™ wybuchowÄ… włóż do miseczek powstaÅ‚ych z dwóch wydrążonych połówek selera. Przykryj i zostaw na 45 minut w piekarniku – ok. 80-90st. Potem niech ostygnie, schłódź w lodówce. Wieczorem poczÄ™stuj ofiarÄ™ - taki wspólny deser...
Następnie napisz co było dalej
Jednak to tylko wspomagacz, wszystkiego za Ciebie nie załatwi...
Napisze, napisze, jesli tylko bedzie sposobnosc skorzystac z deseru a czy byl on juz stosowany...?
ale jesli juz zeszlo na takowez tory, to ja tez mam cos... ale to raczej dla pan. to znaczy dla pan majacych problem z panami i dla panow, ktorzy chca, ale...
Przepis ten jest na herbatke.... 2 porcje rumianku 1 porcja czerwonej rozy 1-2 porcje czerwonej herbatki "vitax'u" nie co czerwonego wina (polwytrawne) oslodzic miodem
niestety nie stosowalam, bo moj mezczyzna nie trawi zadnych zolek... (ech...! i musialam polegac jak do tej pory na moim kurzym uroku na szczescie, jak do tej pory to wystarczalo )
a przepis ten dostalam do mojej znajomej Wiedzmy, ktorej bardzo dziekuje. moze uda mi siÄ™ cos jeszcze od niej "wyciagnac"...
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum