Arek – myślę sobie że to o czym piszesz, to melodia przyszłych pokoleń, (bardzo przyszłych !). Na dziś ( i na 40 lat temu), Księżyc to bardziej sprawa polityczna, niż naukowa czy gospodarcza, zwłaszcza że surowce sprowadzone z Księżyca byłyby najdroższymi na Ziemi i nie bardzo zbywalnymi, nawet jeśli to byłby legendarny (a iluzoryczny ciągle) hel-3, czy nie występujący na Ziemi wcale - armalkolit A co do platformy startowej do dalszych rejonów galaktyki to oczywiście masz rację. Saturn 5 o masie 3 tysięcy ton – wynosił ładunek kilkadziesiąt razy lżejszy i była to ekspedycja niezwykle kosztowna, z tym że minęło 40 lat i nadal nie wymyślono niczego lepszego do urwania się ziemskiej grawitacji. I pewnie przyjdzie poczekać jeszcze nie jedne 40 lat.
Jak na spowiedzi mówię, mówię prawdę świętą, odkryłem największą pomyłkę ludzkości, Wszystkie mądrości w księgach zamknięto - głupota pozostała na wolności….
I bardzo dobrze że masz wątpliwości FaKtoMaaN ! Ciekawość i wątpliwości, to źródła znaczącej części wiedzy człowieka, (a wiarę zostawmy w kościele). Przy okazji dzięki Ci wielkie za wskazanie tego wątku, (ciekawostki/ladowania-ksie-ycu-nie-t6264.html ) - którego jakby przeoczyłem. A wątek jest przesympatyczny – no takiego steku bzdur, to ja dawno nie trafiłem. A trzeba Ci wiedzieć, że pasjami kolekcjonuję głupoty wymyślone przez ludzi na temat lądowania ludzi na księżycu i mam tego setki MB. Dotychczas za najgłupsze z mojej kolekcji uważałem , to : „Mnie zastanawia czemu Armstrong po wyprawie wstąpił do zakonu o bardzo surowej regule” – to niejaki xTefx z jednego z forów. No ale w Waszym wątku są jeszcze lepsze perełki, zwłaszcza kolegi o Nicku Spooky Fox. Nie wiem co gościu bierze, ale żeby mieć takie majaki (i słyszeć głosy), to warte każdych pieniędzy ! Pomysł wycieczek na Księżyc za 250 tys. baksów, też fajny, szkoda tylko że za tą kasę to mógłby sobie kupić w promocji jedną nogę od lądownika księżycowego, który zresztą jest sprzętem jednorazowego użytku ! A już wniosek o tym że ląduje się na księżycu na . . . komputerze – zaiste odkrywczy. Na swoim wypasionym z dwurdzeniowym Pentium to pewnie by i bez rakiety się udało.
Ale jest tam też osoba o Nicku DanaS – wprawdzie o małej wiedzy w temacie (żadna ujma – nikt nie zna się na wszystkim), ale ujmująco sensownie rozumująca – mój szacun !
Przy okazji zapytam , bo nie daje mi to spokoju – o jakich specjalistach ciągle wspominasz w tym wątku ?
No dobra – lektura przezabawna (dzięki), ale tak serio, to co budzi Twoje wątpliwości co do człowieka na Księżycu ??
Pozdrawiam.
Jak na spowiedzi mówię, mówię prawdę świętą, odkryłem największą pomyłkę ludzkości, Wszystkie mądrości w księgach zamknięto - głupota pozostała na wolności….
O jednej rzeczy nie pomyśleliście: JAK na chwilę obecną miałoby wyglądać budowanie bazy na księżycu? Jedna wyprawa to, oględnie mówiąc, kupa kasy, a ile takich lotów by trzeba żeby przetransportować tam części potrzebne do budowy chociażby jednej małej księżycowej chatki nie mówiąc o strukturach potrzebnych do pozyskiwania surowców, miejsc dla ludzi, całej aparatury, lądowisk itp. Będzie to możliwe, i owszem, w momencie, kiedy loty na księżyc będą taką filozofią jak lot samolotem z Warszawy do Paryża.
jeden najkonkretniejszy powód dla którego uważam ze Amerykanie nigdy nie wylądowali na księżycu??
-Masz o wiele, ale to wiele lepszy komputer niż ich rakieta.. a technologia sprzętu, była tak słabo zaawansowana, i tak w krótkim czasie, że lot na księżyc był nie możliwy!! po drugie, jeśli się jakimś cudem mylę, i jednak byli na tym księżycu, to zdjęcia rzekomo z Księżyca nie są autentyczne, prosty, niestaranny fotomontaż..
gagarin napisał(a):
No ale w Waszym wątku są jeszcze lepsze perełki, zwłaszcza kolegi o Nicku Spooky Fox. Nie wiem co gościu bierze, ale żeby mieć takie majaki (i słyszeć głosy), to warte każdych pieniędzy !
i proszę kolegi nie obrażać, bo wie co mówi, i nie wyssał tego z palca, każdy ma tu prawo do wyrażenia swojego zdania, a forum nie polega na mądrzeniu się, i wyśmiewaniu innych...
jeden najkonkretniejszy powód dla którego uważam ze Amerykanie nigdy nie wylądowali na księżycu?? -Masz o wiele, ale to wiele lepszy komputer niż ich rakieta.. a technologia sprzętu, była tak słabo zaawansowana, i tak w krótkim czasie, że lot na księżyc był nie możliwy!! Przetłumacz to możliwie na polski ? po drugie, jeśli się jakimś cudem mylę, i jednak byli na tym księżycu, to zdjęcia rzekomo z Księżyca nie są autentyczne, prosty, niestaranny fotomontaż.. Masz akiś jeden rzykład z ponad 7 tysięcy zdjęć ??
gagarin napisał(a):
No ale w Waszym wątku są jeszcze lepsze perełki, zwłaszcza kolegi o Nicku Spooky Fox. Nie wiem co gościu bierze, ale żeby mieć takie majaki (i słyszeć głosy), to warte każdych pieniędzy !
i proszę kolegi nie obrażać, bo wie co mówi, i nie wyssał tego z palca, każdy ma tu prawo do wyrażenia swojego zdania, a forum nie polega na mądrzeniu się, i wyśmiewaniu innych...
Nikogo nie zamierzam obrać a czy Kolega wie co mówi - udowodnij !!! Nota bene - wydawało misie że jesteś kimś kto, rzeczywiście szuka --- prawdy .
Jak na spowiedzi mówię, mówię prawdę świętą, odkryłem największą pomyłkę ludzkości, Wszystkie mądrości w księgach zamknięto - głupota pozostała na wolności….
Na chwilę obecną miałoby to tak samo wyglądać jak z ISS , trzeba cegiełkę po cegielce. MIR to był początek , ISS dalszy rozwój tamtej technologi, i tak samo powinno być z bazą na księżycu. A czego tam nie ma a na pewno wszyscy potrzebują to woda. Naukowcy na Ziemi z pyłu księżycowego oraz kamieni stamtąd pokruszonych odpowiednio , uzyskali już wodę!, tak, z pyłu, potrzeba tylko odpowiednio wysoką temp. ,a urządzenie nie jest wcale takie wielkie, w całości może za jednym razem polecieć tam. Jest tylko jedyny problem, stały problem który nęka nas wszystkich, no może tylko 99%, brak kasy
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
Wydaje mi się, że właśnie o tą kasę chodzi. Te 40 lat temu ludzie i owszem polecieli na księżyc, ale wszyscy wiemy, że nie chodziło tak naprawdę o cele naukowe, więc i kasa się znalazła. Na chwilę obecną nie ma aż takiej presji, żeby na ten Księżyc lecieć, więc lepiej, żeby technologia jeszcze się rozwinęła, loty stały się bezpieczniejsze i bardziej opłacalne, zamiast teraz na siłę ładować w takie przedsięwzięcie ogromne pieniądze, zwłaszcza w dobie kryzysu i ryzykować życie ludzi.
Jak już wspomniałem, wydawało mi się FaKtoMaaN że jesteś kimś kto, rzeczywiście szuka --- prawdy, ale chyba …..nie ! Twój dowód ze Amerykanie nigdy nie wylądowali na Księżycu, nie jest nawet ….cieniutki – jest BEZSENSOWNY ! FaKtoMaaN – ten Twój wypasiony pecet, czy laptop byłby na pokładzie pojazdów misji Apollo tylko zawadzającą kupą złomu, do niczego się nie przydającą !!! Oni tam mieli poważny program do zrealizowania i naprawdę nie mieli czasu na stawianie pasjansów czy grę w kulki. Komputer AGC montowany w lądowniku księżycowym kosztował 150 tysięcy dolarów (ile kosztował Twój ??). Moc obliczeniowa była wystarczająca do zadań jakie przed tym komputerem postawiono. Wbrew pozorom, lot w próżni nie jest niczym skomplikowanym - wystarczy w odpowiedniej chwili włączyć albo wyłączyć odpowiedni ciąg. Bez problemu był w stanie kierować LM-em w czasie rzeczywistym. Natomiast skomplikowane obliczenia trajektorii były wykonywane na Ziemi, a potem tylko realizowane w statku na podstawie gotowych danych. Oczywiście komputery w pojazdach misji Apollo nie miały nic wspólnego z Twoim . Jeśli chcesz wiedzieć co przesądziło o zwycięstwie Amerykanów w wyścigu księżycowym, to był to Saturn V. Podstawowym elementem umożliwiającym realizację programu księżycowego była właśnie rakieta Saturn V, zbudowana według projektu inż. W. von Brauna, (tego od Hitlera). Saturn V był rakietą trzystopniową o maksymalnej masie startowej 2960 ton i łącznej wysokości 111m. Pierwszy stopień wytwarzał na starcie łączny ciąg 3400t. W grudniu 1972r użyto go ostatni raz i nigdy już potem ludzie nie dysponowali taka rakietą, która byłaby w stanie wynieść ekspedycję z ludźmi w kierunku Księżyca , czy dalej. Rosjanie nigdy nawet nie wystartowali na Księżyc, bo ich rakieta księżycowa N-1 okazała się niewypałem który pochłonął wiele ofiar, ale na Ziemi, wybuchając na platformie startowej , albo bezpośrednio po starcie. A Ty opowiadasz ludziom że wtedy nie było takiej techniki ! TO DZISIAJ NIE MA TAKIEJ TECHNIKI JAK W 1969 ROKU ! (oczywiście z braku kasy ).
Po drugie , (oczywiście że się mylisz !) i na Księżycu byli, więc proponuję prosty zakład ! Skoro twierdzisz że „zdjęcia rzekomo z Księżyca nie są autentyczne, prosty, niestaranny fotomontaż” – chyba go przyjmiesz ?? Jeśli wskażesz jedną oryginalną (źródło – NASA) fotografię z Księżyca która (jak twierdzisz) jest przykładem prostego, niestarannego fotomontażu, (oczekuję numeru seryjnego zdjęcia i sprecyzowania co zostało zmontowane) – to będziesz miał prawo do nazwania mnie publicznie KŁAMCĄ, a ja Ciebie publicznie za to przeproszę 3 RAZY !!!. Ale jeśli nie będziesz mógł swojego twierdzenia udowodnić – BĘDZIER ODWROTNIE ! Proponuję rozstrzygnięcie równo za tydzień. I …. co Ty na to - odkrywco prawdy ?? No i na koniec sprawa zarzutu obrazy kolegi Spooky Fox. Stwierdziłem otóż że kolega ów wypisuje bzdury, obrażając tym innych uczestników forum. I potwierdzam to, bo to jest forum dyskusyjne, a nie forum opowiadania bajek, więc nie wolno uważać jego uczestników za małe dziewczynki którym można wcisnąć każda ciemnotę. Forum służy wymianie poglądów, ale poglądy te trzeba umieć obronić i nie wolno powoływać się na nieistniejące autorytety (rzekomi specjaliści), dla uprawdopodobnienia głupot które powstały w naszej wyobraźni, albo które przejęliśmy od innych „nawiedzonych”. Forum ma służyć pogłębianiu wiedzy, rozszerzaniu horyzontów, a nie ogłupianiu innych, bo to jest po prostu …nieprzyzwoite……….i tyle. PS. Jestem pod wrażeniem bardzo przytomnych komentarzy Justice ! Jak przyjemnie pczytać kogoś…rozumnego. Pozdrawiam Justice.
Jak na spowiedzi mówię, mówię prawdę świętą, odkryłem największą pomyłkę ludzkości, Wszystkie mądrości w księgach zamknięto - głupota pozostała na wolności….
Wiesz Gagarin, powiem Tobie co mnie dziwi w tym wszystkim. To że poszło im jednak gładko, no może nie całkiem gładko bo mieli masę problemów z komputerami , z elektroniką itp. Ale fakt że na Ziemi mieli np. wielkie problemy ze sterowaniem "orła" sam Armstrong o mało przy tym życia nie stracił, w ostatniej sekundzie katapultował się a orzeł rozbił się na mak. A potem przy lłdowaniu na księżycu oraz póżniejszy start poszedł im mniej więcej gładko. Wiesz , oni nie mogli tego trenować "na żywo" na Ziemi, nie było takich warunków żeby w próżni latać takim pojazdem, ale z drugiej strony trzeba przyznać że na Ziemi lata się takim pojazdem wiele trudniej niż w kosmosie. Pomimo tego widzę to jako wielki wyczyn, oni byli tam jako pierwsi, więc nie umieli się na błędach innych uczyć i cała misja się powiodła, szok, a może tylko szczęście bo już Apollo 13 miał naprawdę poważne problemy. A tak zapytam was. Co waszym zdaniem budzi grozę takiego pierwszego lotu w nieznane? U mnie jak wyżej napisałem to to że obeszło się bez więkaszej awarii, ale czytając książki na ten temat to powiem wam że naprawdę wtedy to wszyscy i ci tam u góry i Houston mieli "gacie pełne" że astronauci mogą zginąć
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
No ale w Waszym wątku są jeszcze lepsze perełki, zwłaszcza kolegi o Nicku Spooky Fox. Nie wiem co gościu bierze, ale żeby mieć takie majaki (i słyszeć głosy), to warte każdych pieniędzy !
Gratuluję. Nie wszyscy, którzy uważają, że się ich okłamuje, słyszą głosy. Nie powiem, kto musiał miec majaki, żeby stworzyc takiego...albo wiesz co? Nie będę się zniżał do twojego poziomu. Owszem, wskazujesz bardzo ciekawe wątki jeśli chodzi o lądowanie na księżycu, ale od razu atakowac stwierdzeniem, że się ma majaki czy słyszy głosy...to trzeba naprawdę nie wiedziec, jak tępym się jest w rzeczywistości.
Ja uważam, że lądowania na księżycu nie było. Fakto i Arek również. Ty uważasz inaczej. I CHWAŁA CI ZA TO! Niech Ci Bóg w dzieciach wynagrodzi (chociaż patrząc na twoje posty wolałbym nie narażac świata i środowiska na taki armageddon)
Uspokój się troszkę człowieku i zejdź z ludzi, którzy mają na tyle otwarty umysł, że nie karmią się byle bzdurami. A jeśli masz zamiar opierac się na google i wikipedii, to bardziej Ci proponuję forum portalu naszej klasy albo e-pulsa.
Dziękuję...
@cleric - tak, dla zasady jeszcze tutaj spokojnie. Ale prosiłbym o pilnowaniu tematu, bo się nowa krew pojawiła i będzie siac ferment (pamiętasz, skąd te dwa ostrzeżenia? )
Cytuj:
Co waszym zdaniem budzi grozę takiego pierwszego lotu w nieznane?
Arku, przedstawię Ci przeczytany w pewnym czasopiśmie, dżołk:
- Właśnie byliśmy świadkami, jak stacja badawcza MIR została zniszczona a jej części bezpiecznie wróciły na Ziemię. Porozmawiajmy z jednym z naukowców, którzy pilnowali całego przebiegu sytuacji: - Tak jest. Sprowadziliśmy stację bezpiecznie. Taaak, mniejsze części zostały spalone w atmosferze, a większe sprowadzone zostały na teren oceanu spokojnego. A teraz może porozmawiamy z kosmonau...O KUR**! KOSMONAUCI!
Wiesz Arek – Twoje uwagi są całkiem spójne z moimi wrażeniami i całkowicie się z Tobą zgadzam. Oni naprawdę mieli wiele szczęścia. Nie lubię Amerykanów, bo dla mnie przeciętny Amerykanin to niedouczony prostak wypasiony na fast food-ach, ale te blisko 400 tysięcy fachowców pracujących na rzecz misji Apollo, a już w szczególności tych kilkudziesięciu niezwykle dzielnych ludzi, najlepszych z najlepszych – budzi u mnie ogromny szacunek. Virgil Grissom (pseudo „Gus”), który był jednym z 55-ciu wybranych i odbył dwa loty w kosmos podczas misji Mercury 4 i Gemini III., podczas pierwszego z tych lotów o mało nie stracił życia po lądowaniu kiedy to zatonęła kapsuła Merkury. Trzeci raz miał lecieć w kosmos w kabinie Apollo, ale nie dane mu było, podobnie jak dwóm jego kolegom. Zginęli (a właściwie spalili się żywcem) 27 stycznia 1967 w pożarze kapsuły Apollo. Niedługo przedtem powiedział :” Jeśli zginiemy nie płaczcie za nami. To jest ryzykowne, a mimo to przyjęliśmy te warunki. Program kosmiczny jest zbyt cenny by go wstrzymać, gdyby stało się jakieś nieszczęście.” To byli naprawdę dzielni ludzie. A o załogę Apollo 13, nie tylko w Huston mieli "gacie pełne". Cały Świat prez te 3 dni trzymał za nich kciuki – Polacy też. Pozdrawiam.
Jak na spowiedzi mówię, mówię prawdę świętą, odkryłem największą pomyłkę ludzkości, Wszystkie mądrości w księgach zamknięto - głupota pozostała na wolności….
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum