Rejestracja: 2005-04-13, 23:03 Posty: 183 Miejscowość: z czeluści
Temat postu: Temat odrobinÄ™ filozoficzny...
Wysłany: 2005-06-02, 22:13
więc pytam was, jak to jest :
jesteśmy tacy jacy być chcemy ? czy tacy, jakimi ludzie nas widzą
?
Mael - w okultyzmie, aniol rzadzacy troistoscia wody (> Madiel); takze poniedzialkowy aniol, zamieszkujacy pierwsze niebo i przywolywany z pólnocy. Mael jest tez jedna z inteligencji planety Saturn.
To chyba zalezy od siły charakteru ..gdy mamy silny charakterek jestesmy tacy jacy byc chcemy...natomiast gdy nasz charakter jest słaby ...jestesmy tym za kogo nas uwaza otoczenie ..
"Są dziwy w niebie i na ziemi, o których ani śniło się waszym filozofom"
Kwestia indywidualna, zalezy to tez od stopnia wlasnej inteligencji, samooceny i poczucia wlasnej wartosci... co tu duzo mowic albo jestesmy non, albo po prostu konformistami...
Rejestracja: 2005-05-17, 22:24 Posty: 501 Miejscowość: Druga Strona Cienia
Temat postu:
Wysłany: 2005-06-02, 23:40
Hmm... Jest to pytanie trochę względne. Myślę, że względem siebie jesteśmy tacy, jacy być chcemy. Względem innych czasami próbujemy udawać kogoś innego, kim tak naprawdę nie jesteśmy. Zdarza się, że inni postrzegają nas na swój własny sposób niezleżnie od naszej inteligencji, czy charakteru. Po prostu-> tak nas postrzega i już. Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale jak wam wiadomo, każdy wyjątek potwierdza regułę... ;)
A maslo jest maslane nie da siÄ™ na ten temat powiedziec nic wartosciowego bo kazdy konkret nie okresli ogolu a zaden ogolnik nie zaprzeczy zadnemu innemu konkretowi... (trudne slowa:P)
Rejestracja: 2005-05-16, 11:42 Posty: 236 Miejscowość: mam wiedzieć ?
Temat postu:
Wysłany: 2005-06-03, 02:35
a ja bym to ujęła trochę inaczej... myśle, że jesteśmy tacy, jak siebie sami postrzegamy i co na swój temat myślimy, a inni widzą nas takimi jakimi chcą nas widzieć...
Ludzka Droga Przychodzenie z pustymi rękami, Odchodzenie z pustymi rękami - to ludzkie Kiedy się rodzisz - skąd przybywasz? Kiedy umierasz - dokąd idziesz ? (...)
Wydaje mi siÄ™, ze moge siÄ™ podpisac pod slowami Maeveen, bo chyba tak rzeczywiscie w duzej mierze jest. ale tez wiem, ze najpierw siÄ™ w jakis sposob probujemy kreowac, nasz wizerunek, system wartosci itp. itd. tylko w starciu z rzeczywistoscia, utrzymanie naszej tozsamosci bywa bardzo trudne. daltego niektorzy pod przeja otoczenia uginaja siÄ™ do widzi mi siÄ™ innych ludzi. poza tym... czy mozemy byc tacy, jakimi widza nas ludzie, skoro nie znaja nas dobrze? jesli zna siÄ™ tylko wycinek danej "ukladanki" to skad mozna okreslic, czy jest ona ladna, czy nie? moze pozostale, brakujace "klocki" pokaza zupelnie inny obraz. ale tak jak powiedzialam. z jednaj strony uwazam, ze nie jestesmy takcy, jakimi nas widza, ale druga kwesja jest taka, ze czesto STAJEMY siÄ™ takimi jakimi nas widza... niestety...
Rejestracja: 2005-04-14, 13:07 Posty: 270 Miejscowość: tam gdzie wiara śpi
Temat postu:
Wysłany: 2005-06-04, 22:42
wydaje mi się że to zależy też od sytuacju w kótrej się znajdziemy, jak pokarzemy ludziom (we właściwy sposób, sposłób zrozumialy i taki żeby nie dało się niczefo przekręcić, zrozumieć na opak albo jeszcze jakoś tam...) no to jakl im dobrze pokarzemy nas, jacy jesteśmy to nas zobaczą ale jak się załonimy, zasłonimy prawde o naszej osobie to oni stworzą swój obraz ze swoich obserwacji, ze słów innech ludzi... ale choćby to był nasz dobry obraz, to nie bedzie on właściwy
"Przyjacielem losu jest ten, kto kocha to, co robi."
Z postu Fenikta wynika, ze mowimy bzdety, bo on znalazl juz odpowiedz na pytanie Callisty w slowniku ortograficznym. Drogi Fenikcie, czyz nie to nam chciales przekazac poprzez swoja ostatnia wypowiedz?
Nie moja droga arogancko kurenko, wnerwilem siÄ™ czytajac (trudno to nazwac czytaniem) posta Vilemmo w ktorym w 2/3 slow znajduje siÄ™ blad orgtograficzny. Tego siÄ™ nie da czytac A za taka ironie powinienem ci powiedziec papa. Przynajmniej na moj dzisiejszy humor.
Rejestracja: 2005-04-26, 12:27 Posty: 88 Miejscowość: żebym to ja wiedział
Temat postu:
Wysłany: 2005-06-06, 09:20
Fenikt napisał(a):
Nie moja droga arogancko kurenko, wnerwilem siÄ™ czytajac (trudno to nazwac czytaniem) posta Vilemmo w ktorym w 2/3 slow znajduje siÄ™ blad orgtograficzny. Tego siÄ™ nie da czytac A za taka ironie powinienem ci powiedziec papa. Przynajmniej na moj dzisiejszy humor.
A mnie błędy nie przeszkadzają, sam je robię i nawet je polubiłem. A wszystko zaczęło się jak mnie przestawili z lewej na prawą rękę (układ krzyżowy) - i wyskoczyła dysleksja i dysgrafia... Vill - jesteśmy w tej kwestii jak Brat z Siostrą - nie przejmuj się komentem szefa - stanę w Twojej obronie...
Maeveen napisał(a):
a ja bym to ujęła trochę inaczej... myśle, że jesteśmy tacy, jak siebie sami postrzegamy i co na swój temat myślimy, a inni widzą nas takimi jakimi chcą nas widzieć...
I tu znalazła się odpowiedź na to pytanie - punkt dla naszej mądrej Maeveen. Są jednak ludzie, którzy w swoim zachowaniu sugerują się regułą - "co ludzie powiedzą?" - to mnie słabi. Ja wychodzę z założenia - "jak ktoś nie chce, nie musi na mnie patrzeć..."
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum