Temat postu: Re: Problem zła, czyli jak jest naprawdę
Wysłany: 2009-06-18, 06:49
Znaczy: Bóg tylko stworzył świat i dał nam wolną wolę. Na tym się jego rola skończyła. Czy czyniemy zło czy dobro to tylko nasza decyzja. On nie karze i nie nagradza.
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
Temat postu: Re: Problem zła, czyli jak jest naprawdę
Wysłany: 2009-06-18, 12:43
Albo go po prostu nie ma.
"Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne."
Temat postu: Re: Problem zła, czyli jak jest naprawdę
Wysłany: 2009-06-18, 19:05
Może On nas stworzył i nie ma ingerencji w nasze życie? Nie daje nagród ani kar za nasze czyny? A jak go niema kto to nas stworzył? Czy na pewno teoria że, pochodzimy od małpy jest prawdziwa?
Temat postu: Re: Problem zła, czyli jak jest naprawdę
Wysłany: 2009-06-19, 00:49
Na pewno jest prawdziwe, bo teoria Darwina na pewno jest prawdziwa. Zostało to omówione i udowodnione tak wyczerpująco że naprawdę nie wiem jak można w to jeszcze wątpić. Bardziej pasowało by tu pytanie, skąd się wziął ten wielki wybuch, za którego sprawą wszystko się rozpoczęło, oraz jak powstały pierwsze żywe organizmy na ziemi.
Człowiek jest czymś, co trzeba przezwyciężyć. ~FN
Temat postu: Re: Problem zła, czyli jak jest naprawdę
Wysłany: 2009-06-19, 20:27
Tak naprawdę jak powstał świat chyba nigdy się nie dowiemy. Coś takiego jest bardzo trudno wyjaśnić, ja stawiam na Boga. Uważam że ludzie i w ogóle cały wszechświat są świadectwem istnienia Boga. Innego logicznego rozwiązania nie widzę. Ludzie nie wiedzą skąd się wzięli. Niektórzy twierdzą że nasze istnienie jest zwykłym przypadkiem. Na ziemi istnieją jednak rzeczy o o wiele prostrzej konstrukcji niż my i one przypadkowo się tu nie znalazły. Podobnie ma się zresztą rzecz z szatanem o którym wielu mówi że go nie ma mimo tego iż od zarania dziejów, od samego początku jest o nim tak głośno. Odejdzie to pokolenie, następne, następne i jeszcze następne, i dalej będzie o nim głośno, a o nas słuch zaginie. Nawet jeżeli zaginie i ta cywilizacja (nie twierdzę że tak będzie i mam nadzieję że będzie dobrze) to szatan i tak zostanie. Słuch o diable na ziemi zaginie kiedy świat się skończy. Diabeł nie jest wieczny, po diabła przyjdzie "Druga Smierć", i go zabije.
Temat postu: Re: Problem zła, czyli jak jest naprawdę
Wysłany: 2009-06-19, 21:07
Cesarz napisał(a):
Uważam że ludzie i w ogóle cały wszechświat są świadectwem istnienia Boga. Innego logicznego rozwiązania nie widzę.
Nie? W sumie to nic dziwnego, ogranicza CiÄ™ w tym religia.
"Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne."
Temat postu: Re: Problem zła, czyli jak jest naprawdę
Wysłany: 2009-06-19, 21:36
Taki jest mój punkt widzenia i takie jest moje zdanie. Filozofii i teorii na ten temat jest kilka. Filozofię Wszechmogącego Boga uważam za najsłuszniejszą. Uważam że ta "Teoria I Filozofia" wyjaśnia nam wszystko. Na niej możemy opierać dalsze badania i poszukiwania słusznych racji na ten temat.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum