Temat postu: Re: Problem zła, czyli jak jest naprawdę
Wysłany: 2009-05-27, 22:30
Pozwolę sobie zacytować tą wypowiedź.
Kartel napisał(a):
Wydaje mi sę to dość nielogiczne, bo skoro katolicki bóg jest wszechwiedzący, to i tak wiedział, że ludzie zerwą owoc. Więc w gruncie rzeczy, jakby chciał, aby ludzie zostali i mieszkali w raju, to by nie stawiał tego drzewa tam.
Cytuj:
Bóg nie może zwalczyć zła, ani sprawić by ludzie byli dobrzy.
Tu się jednocześnie rodzi pytanie, napisałeś nie może zwalczyć zła, więc czy to znaczy, że jednak nie jest wszechmogący, czy też nie chce go zwalczyć, po prostu zastanawia mnie jak to przedstawiane jest w religii chrześcijańskiej.
Bóg był, jest i będzie Wszechmogący, jednak nie może zmienić Świata, który już stworzył. Pan Bóg jako nasz Ojciec jest naszym opiekunem i wzorcem, ale nie może ingerować w nasze doczesne życie, ani działać wbrew swojej naturze. Na przykład ktoś się modli do Boga o wygraną w Toto Lotka, modlitwa daje mu nadzieje ale nie może sprawić aby wygrał, to zależy tylko od sytuacji i szczęścia. Tak samo Bóg nie może zwalczyć zła bo musiał by zastosować "radykalne" środki, których już kiedyś użył zsyłając potop.
Musimy pamiętać, że zło to nieuleczalna choroba żyjąca w ludziach, tak naprawdę w każdym z nas. Miłość jako najwspanialszy dar Boga jest jedyną rzeczą, która temu złu może się przeciwstawić.
"Przekonania są bardziej niebezpiecznymi wrogami prawdy, niż kłamstwa."
Temat postu: Re: Problem zła, czyli jak jest naprawdę
Wysłany: 2009-05-27, 23:25
Cytuj:
Bóg był, jest i będzie Wszechmogący, jednak nie może zmienić Świata, który już stworzył. Pan Bóg jako nasz Ojciec jest naszym opiekunem i wzorcem, ale nie może ingerować w nasze doczesne życie, ani działać wbrew swojej naturze.
Dlaczego nie może ? Jako Wszechmocny, może działać wbrew sobie - jednocześnie będąc w zgodzie z sobą.
Temat postu: Re: Problem zła, czyli jak jest naprawdę
Wysłany: 2009-05-27, 23:35
Bóg nie może przekraczać wyznaczonych przez siebie praw ani celów, na przykład nie sprawi aby na jabłonce rosły szyszki albo, że 2+2=5. To jest absurdalne, musimy pamiętać, że nie żyjemy w grze komputerowej tylko w świecie logiki, ładu i harmonii, który jest dziełem mądrości Boga, ot co.
"Przekonania są bardziej niebezpiecznymi wrogami prawdy, niż kłamstwa."
Temat postu: Re: Problem zła, czyli jak jest naprawdę
Wysłany: 2009-05-27, 23:41
No właśnie, tak trochę wymijająca ta twoja odpowiedź i niespójna.
Cytuj:
ale nie może ingerować w nasze doczesne życie
Cytuj:
których już kiedyś użył zsyłając potop.
Więc jednak ingerował, dlaczego już nie ingeruje w takim razie? Czyżby popełnił błąd w takim razie zsyłając potop.
No i dalej znowu użyjemy tego cytatu:
Cytuj:
ale nie może ingerować w nasze doczesne życie
Skoro nie może ingerować w nasze życie, to skąd mają się brać "cudowne uzdrowienia", których Kościół nie może zaprzeczyć, bo sam jest potwierdza podczas kanonizacji.
Cytuj:
jednak nie może zmienić Świata
To już zaczyna brzmieć jak deizm, nie sądzisz? Może nie w całej rozciągłości, ale to stwierdzenie definitywnie o niego zahacza.
See I think, drugs have done some good things for us. I really do. And if you don't believe drugs have done good things for us. Do me a favor, go home tonight, take all your albums, all your tapes, and all your CDs, and burn them. 'Cause you know what? The musicians who made all that great music that's enhanced your lives throughout the years? Reeeeeeeal fucking high on drugs. - Bill Hicks
Temat postu: Re: Problem zła, czyli jak jest naprawdę
Wysłany: 2009-05-28, 00:09
Najprościej byłoby po prostu stwierdzić, że bóg znajduje się poza ludzką logiką.
"Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne."
Temat postu: Re: Problem zła, czyli jak jest naprawdę
Wysłany: 2009-05-28, 00:32
Co do wypowiedzi Kartela.
Bóg powiedział do Noego, iż więcej nie ukarze ludzi. Pojawia się pytanie skąd biorą się huragany, trzęsienia ziemi i powodzie? Są one wynikiem natury Świata i jego porządku we Wszechświecie. Musimy pamiętać, że Bóg jako mędrzec tworzył Świat według pojętej logiki i ładu.
Co do uzdrowień, są fakty, których kościół nie zaprzecza. Jednak owe Cuda, są wynikiem ludzkiej wiary i siły. Nasze ciało to nie tylko skóra, krew i kości, ale także Dusza. To ona jest naszym źródłem Mocy.
Każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów. Nie jestem sceptykiem, nie szukam również racjonalnych odpowiedzi na tajemnicze wydarzenia czy zjawiska, bo one nas spotykają na co dzień mimo, iż nie zdajemy sobie czasami z tego sprawy.
Musimy pamiętać, że Świat to jedna wielka zagadka, którą musi rozwiązać i pojąć sami bez pomocy z góry.
"Przekonania są bardziej niebezpiecznymi wrogami prawdy, niż kłamstwa."
Temat postu: Re: Problem zła, czyli jak jest naprawdę
Wysłany: 2009-05-28, 18:02
Jakby ludzie dalej żyli z Bogiem w ogrodzie Eden, to nikomu by się nic nie działo , żadne huragany ani powodzie. To że ich stamtąd wywalił oraz jego tekst na dowidzenia świadczy o jednym: człowiek ma własną wolę,człowiek robi to co robi, skutkiem tego jest.....(wspaniałe, moje ulubione przysłowie) Jak sobie pościelisz tak się wyśpisz
To dużo tłumaczy dlaczego nam się tak a nie inaczej dzieje
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
Temat postu: Re: Problem zła, czyli jak jest naprawdę
Wysłany: 2009-05-28, 18:36
Bóg stwarzając Świat mógłby zrobić z nas "marionetki", nie obdarzonych wolną wolą. Byłby to jednak świat bezwartościowy, nie byłoby w nim miejsca na prawdziwą miłość, wierność czy oddanie. Bóg chce abyśmy to bez przymusu oddawali mu cześć, kochali i szanowali bliźniego.
"Przekonania są bardziej niebezpiecznymi wrogami prawdy, niż kłamstwa."
Temat postu: Re: Problem zła, czyli jak jest naprawdę
Wysłany: 2009-05-28, 19:25
Arek napisał(a):
Jakby ludzie dalej żyli z Bogiem w ogrodzie Eden, to nikomu by się nic nie działo , żadne huragany ani powodzie. To że ich stamtąd wywalił oraz jego tekst na dowidzenia świadczy o jednym: człowiek ma własną wolę,człowiek robi to co robi, skutkiem tego jest.....(wspaniałe, moje ulubione przysłowie) Jak sobie pościelisz tak się wyśpisz
Jako że według religii chrześcijańskiej Bóg jest nieomylny i wszechwiedzący, to opierając się na tych założeniach - wiedział że szatan skusi Ewę owocem. Po jakiego czorta stawiał tam więc drzewo poznania dobra i zła? Albo nawet posuńmy się dalej. Jeśli wiedział że ludzie staną się źli i będzie musiał ich ukarać - w przypadku np. Sodomy czy Potopu, to po co w ogóle nas stworzył? Ot tak, dla rozrywki, opierając się na tych samych zasadach, co dzisiejsi myśliwi? To by znaczyło że Bóg wcale nie jest dobry, w naszym przyjętym pojęciu dobroci, a już na pewno wykluczałoby taką abstrakcję jak miłosierdzie czy to, iż jesteśmy jego dziećmi.
Człowiek jest czymś, co trzeba przezwyciężyć. ~FN
Ostatnio edytowany przez Kira, 2009-05-28, 19:30, edytowano w sumie 1 raz
Temat postu: Re: Problem zła, czyli jak jest naprawdę
Wysłany: 2009-05-28, 19:25
Nie Arku, to niczego nie tłumaczy, to po prostu kompilacja i synteza głównie semickich elementów tradycji ustnej i mitów, która, suma sumarum, w ogóle nie trzyma się kupy. Nawet Kościół i nauka są tutaj co do tego zgodnie proponuję zerknąć do Biblii Tysiąclecia i poczytać niektóre z przypisów.
"Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne."
Temat postu: Re: Problem zła, czyli jak jest naprawdę
Wysłany: 2009-05-29, 23:17
Kira napisał(a):
Jeśli wiedział że ludzie staną się źli i będzie musiał ich ukarać - w przypadku np. Sodomy czy Potopu, to po co w ogóle nas stworzył?
Bóg stworzył nas po to abyśmy oddawali mu cześć i w niego wierzyli. Oczywiście skoro jest Wszechmogący to mógłby nam to nakazać, jednakże Bóg chce abyśmy to sami zdecydowali w co chcemy wierzyć i komu oddawać cześć.
"Przekonania są bardziej niebezpiecznymi wrogami prawdy, niż kłamstwa."
Temat postu: Re: Problem zła, czyli jak jest naprawdę
Wysłany: 2009-05-30, 12:39
Harnor napisał(a):
Bóg stworzył nas po to abyśmy oddawali mu cześć i w niego wierzyli. Oczywiście skoro jest Wszechmogący to mógłby nam to nakazać, jednakże Bóg chce abyśmy to sami zdecydowali w co chcemy wierzyć i komu oddawać cześć.
To zdanie ma w sobie tezę i antytezę. Skoro stworzył nas tylko po to byśmy mu oddawali cześć, na cholerę dawał też wolną wolę. Poza tym, nawet jeśli jest jak mówisz to i tak wyklucza to boskie pierwowzory cnót jakich naucza kościół : skromność i inne abstrakcje.
Człowiek jest czymś, co trzeba przezwyciężyć. ~FN
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum