Rejestracja: 2005-05-17, 22:24 Posty: 501 Miejscowość: Druga Strona Cienia
Temat postu:
Wysłany: 2005-07-22, 17:19
Biblia wbrew pozorom to Księga wielkiej mądrości. Niegdyś dużo czytałęm Bibli i na podstawie niej tworzyłem własny system filozoficzny( z czego w konsekwencji powstała egregora :P ). Hmm...chyba wrócę do czytania nowego testamentu, pozytywnie nastraja. Dziw mnie bierze, że mi nie przyszło do głowy, żeby w temacie książka napisać o Biblii. Cóz...dzięki Watislav za przypomnienie :roll:
Rejestracja: 2005-05-17, 22:24 Posty: 501 Miejscowość: Druga Strona Cienia
Temat postu:
Wysłany: 2005-07-22, 17:33
Wiesz...ja nie przepadam za ST ze względu na jego uwielbienie dla Jahwe. Nigdy się nie mogłem pogodzić z tym, że Bóg starotestamentowy wyznaje zasadę "oko za oko, ząb za ząb. Za tu już w nowym testamencie spotkać można zupełnie inne podejście, które mówi: Kochaj bliźniego swego jak siebie samego. Dobra kończę, bo off topic się zrobi... :P
Więc chyba to Jezus był bardziej "ludzki"---> Nieprawdaż?
Nie do konca... chyba wiem, o co chodzi Watislavowi. widzisz Skóra... to, ze Jezusz mial cielesna "powloke", nie zmienia faktu, ze byl idealista. tzn. jego postepowanie bylo idealne, dzieki czemu, moze sluzyc za przyklad do nasladawania. Bog starotestametowy, po mimo, ze siadzal "tam, w gorze", pod wzgledem osobowosciowym, mentalnym, nie wiele roznil się od "pana-wladcy", a pewnie i nie wiele roznil się od przecietnego czlowieka...
Bog ojciec jest surowym, zacz sprawiedliwym sedzia. panem i wladca. skorym do gniewu w obliczu ewidentnego nieposluszenstwa. czasami siÄ™ lituje, wybacza grzechy swoim bladzacym dziecia. jest sklonny do refleksji, a nawet ukladow i przymierzy. w sumie, to tez i przeprasza... (wg mnie) - tecza - znak dany przez boga po potopie - obietnica, ze juz nigdy na ziemie nie zesle tak wielkiej (globalnej) powodzi....
Jezus Chrystus jest idealny. podczas swojej pielgrzymki po ziemi, nie zgrzeszyl ani raz... no oki, teolodzy zazucaja mu tylko jeden grzech... na krzyzu Jezus powiedzial "boze moj boze czemus mnie opuscil..." - jak grzech zwatpienia, utrate wiary. a to, ze Chrystus mial ludzkie cialo, to niczego nie zmienia... byl idealem, a to go w pewnym sensie "odczlowiecza". oczywiscie, to wszystko po to, zebysmy mieli co nasladowac...
Biblia jest fajna. swego czasu baardzo duza jej czytalam. teraz ju nie, bo mi siÄ™ zgubila . poza tym to ksiazka uniwersalna. podrecznik zycia. poradnik dla strapionych. ksiazka fantasy, dla tych co nie wierza... po prostu... jest w niej wszystko - dla kazdego cos milego
Rejestracja: 2005-07-11, 11:36 Posty: 43 Miejscowość: Warszawa
Temat postu:
Wysłany: 2005-07-23, 10:42
Kidyś przeczytałam Biblię, ale wspomnienie co do niej są raczej niemiłe (pewnie dlatego że ksiądz chodził z metalowym wskaźnikiem i przepytywał z niej). Mimo wszystko doceniam mądrość w niej zawartą a to dzięki mojemu koledze który maniakalnie czyta mi fragmenty
Pięknie powiedziane Kura, właśnie o to mi chodziło .
[ Dodano: 2005-07-23, 11:49 ] Jeśli chodzi o Jezusa, to jest to postać którą bardzo trudno naśladować, właśnie z powodu absolutnej miłości. Niemożliwe jest to dla zwykłego człowieka a nawet święci mają z tym problemy.
Tak przy okazji, zauważyliście podobieństwo między ukrzyżowaniem Jezusa, a powieszeniem Odyna na Drzewie Życia?
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum