http://www.youtube.com/watch?v=vJQBljC5RIo tutaj jest to pokazne. Jest jeszcze taka metoda że wkłada się jedne klucz w drugi a potem oba razem ściska i ten jeden się wygina
Hmm,z tego co wiem to klucze nie maja komorek odpowiedzialnych za to by moc siÄ™ uginac-Chyba specjalnie byly zaprojektowane zeby moc otwierac te drzwi,i zeby nikt inny tak nie mogl (gdyby tak nie bylo a klucze moglyby siÄ™ zginac to sobie wyobrazam ilosc wlaman dziennie)
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...
Co? o men. Jakie komórki. Jeśli materiał z którego jest zrobiny klucz ma niską odporność na zginanie to będzie łatwo się zginał. Podobnie jest z betonem, on ma słabą wytrzymałość na rozciąganie ale za to ma dużą wytrzymałość na zgniatanie. Klucz możesz zgiąć ale to nie znaczy że możesz go dowolnie modelować jak plastelinę Monetę też da się dość łatwo wygiąć.
Wczoraj pierwszy raz próbowałam zobaczyć aurę mojej ręki i zobaczyłam, ale tak mnie to wykończyło, że myślałam, że mi oczy wypłyną...Zobaczyłam taki bardzo błękitny kolor...
Hmm,z tego co wiem to klucze nie maja komorek odpowiedzialnych za to by moc siÄ™ uginac-Chyba specjalnie byly zaprojektowane zeby moc otwierac te drzwi,i zeby nikt inny tak nie mogl (gdyby tak nie bylo a klucze moglyby siÄ™ zginac to sobie wyobrazam ilosc wlaman dziennie)
Epic
Cytuj:
Powidok, sorry.
Nie wątpię oczywiście, że koleżanka żadnych aur nie widziała, ale Twoja postawa Voozie jest jeszcze zabawniejsza, bo robisz tutaj za prawdziwego "internetowego maga". Tak to jest na ogół, że jak ktoś dużo gada to mało potrafi i tak naprawdę szuka taniego poklasku choćby w internecie.
Tak to jest na ogół, że jak ktoś dużo gada to mało potrafi i tak naprawdę szuka taniego poklasku choćby w internecie.
Ba! Mam zamiar nawet kościół założyć, ale przyszedłeś ty i odstraszasz moich wyznawców.
A tak serio - ogarnij się. Sporadycznie zajmuję się Magią, jednak mam informacje, którymi dzieliłem się, dzielę i będę się dzielił, aby początkujący mogli bez poślizgu wchodzić na tą ścieżkę.
I jeszcze jedno - co to ostatnio za moda u urażonych nastolatków, że muszą wszystkim muszą podawać jakieś infantylne profile psychologiczne oparte na wiadomościach z Jetix? Najpierw się czegoś naucz, potem komentuj zachowania innych.
Pozdrawiam.
P.S. Widzę, że jesteś kolejnym niedowartościowanym sceptykiem i będziesz w kolejnych postach po prostu zaprzeczał bez podawania argumentów, jak to dotychczas miało miejsce. Wyjaśnię Ci coś - mamy głęboko w poważaniu twoje zdanie na ten temat, chcemy tutaj dyskutować (ze sceptykami również), ale jak masz zamiar po prostu negować istnienie wszelkich zjawisk natury ontologicznej to polecam kupić sobie zapas kolorowanek i zająć się nimi.
Jeszcze raz pozdrawiam.
"Potrzebujesz dużą zwierzęcą czaszkę, jako naczynie. Ludzkie są świetne, pojemne. Całą krew miesięczną sześciu różnych dziewic. Pół litra potu, jeden litr łez. Do tego trzydzieści sześć czarnych świec. Pukiel włosów ofiary. I oko nietoperza. Miksujesz to radośnie mikserem i smacznego. Tak smakuje czarna magia. Chcesz tego?" ~tak
jak masz zamiar po prostu negować istnienie wszelkich zjawisk natury ontologicznej
Nie neguje wszystkich tylko poszczególne, które konkretnie komentuje. Teraz odnosiłem się do tego:
Cytuj:
Wczoraj pierwszy raz próbowałam zobaczyć aurę mojej ręki i zobaczyłam, ale tak mnie to wykończyło, że myślałam, że mi oczy wypłyną...Zobaczyłam taki bardzo błękitny kolor..
Chyba nawet argumentowanie, dlaczego neguje autentyzm takiego doniesienia jest zbyteczne.
Cytuj:
Sporadycznie zajmujÄ™ siÄ™ MagiÄ…
Tak to się teraz nazywa? W innym temacie mówiłeś o summonowaniu greckich bóstw, żeby zaimponować kilku pryszczatym nastolatką, a teraz taki pokorny się zrobiłeś?
Cytuj:
co to ostatnio za moda u urażonych nastolatków
Kulą w płot. Jestem od Ciebie dużo starszy, co nie jest dla mnie żadnym argumentem w dyskusji, jedynie wyprowadzam Cię z błędu.
Nie neguje wszystkich tylko poszczególne, które konkretnie komentuje.
Zaiste, bardzo konkretnie.
"Wampiry nie istnieją." - tyle w tamtym temacie "Koleżanka aury nie widziała" - jedyne zdanie na temat tutaj
Zaiste...
Cytuj:
Chyba nawet argumentowanie, dlaczego neguje autentyzm takiego doniesienia jest zbyteczne.
Sorry, środki ostrożności. Wiesz, każdy kretyn może wejść i zacząć w każdym temacie pisać, że się babrzemy we własnych iluzjach, toteż powinno się na początku wykazać jakąś znajomość tematu. Jak na razie nie wykazujesz ŻADNEJ.
Cytuj:
Tak to się teraz nazywa? W innym temacie mówiłeś o summonowaniu greckich bóstw, żeby zaimponować kilku pryszczatym nastolatką, a teraz taki pokorny się zrobiłeś?
I jak ty się możesz gdziekolwiek wypowiadać na tym forum, skoro nawet nie znasz terminologii, nie potrafisz odróżnić Egiptu od Grecji i słownika używasz do robienia samolocików z kartek? Nie stałem się nagle pokorny - to, że potrafię inwokować niektóre byty nie znaczy, że robię to codziennie, dude.
Cytuj:
Kulą w płot. Jestem od Ciebie dużo starszy, co nie jest dla mnie żadnym argumentem w dyskusji, jedynie wyprowadzam Cię z błędu.
Tym gorzej dla Ciebie. Nastolatkowi można wybaczyć czasem ignorancję, ale kiedy zachowuje się tak człowiek dorosły...
"Potrzebujesz dużą zwierzęcą czaszkę, jako naczynie. Ludzkie są świetne, pojemne. Całą krew miesięczną sześciu różnych dziewic. Pół litra potu, jeden litr łez. Do tego trzydzieści sześć czarnych świec. Pukiel włosów ofiary. I oko nietoperza. Miksujesz to radośnie mikserem i smacznego. Tak smakuje czarna magia. Chcesz tego?" ~tak
Ostatnio edytowany przez Voozie, 2010-01-30, 17:08, edytowano w sumie 1 raz
Nie wątpię oczywiście, że koleżanka żadnych aur nie widziała, ale Twoja postawa Voozie jest jeszcze zabawniejsza, bo robisz tutaj za prawdziwego "internetowego maga". Tak to jest na ogół, że jak ktoś dużo gada to mało potrafi i tak naprawdę szuka taniego poklasku choćby w internecie.
Yanglegend, jeśli jest na forum osoba do której warto się zwrócić w sprawie magii, to jest to właśnie Voozie.
Cytuj:
Wczoraj pierwszy raz próbowałam zobaczyć aurę mojej ręki i zobaczyłam, ale tak mnie to wykończyło, że myślałam, że mi oczy wypłyną...Zobaczyłam taki bardzo błękitny kolor...
Najprawdopodobniej Voozie ma tutaj rację. Po sobie wiem, że z początku bardzo często myli się powidok z aurą.
Najprawdopodobniej Voozie ma tutaj rację. Po sobie wiem, że z początku bardzo często myli się powidok z aurą.
Powidok to obraz wypalony na siatkówce oka, więc widziany jest w negatywie. Zrób zdjęcie swojej ręki i odwróć kolory chociażby w paincie - skóra w negatywie będzie właśnie błękitna. Mała jest więc szansa, że koleżance udało się zobaczyć aurę, jeszcze mniejsza jest szansa, kiedy uznamy, że aura musiałaby być w kolorze powidoku.
"Potrzebujesz dużą zwierzęcą czaszkę, jako naczynie. Ludzkie są świetne, pojemne. Całą krew miesięczną sześciu różnych dziewic. Pół litra potu, jeden litr łez. Do tego trzydzieści sześć czarnych świec. Pukiel włosów ofiary. I oko nietoperza. Miksujesz to radośnie mikserem i smacznego. Tak smakuje czarna magia. Chcesz tego?" ~tak
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum