Jeśli chodzi o dary czy zdolności to kazdy ma coś w sobie... to raczej
pewne...
Moje ciało szybko przyzwyczaja się do różnych "stanów" czynności...
Sporty których inni uczą się kilkanaście godzin potrafie złapać w godzine...
Równowaga też jest moją dobrą stroną... To ma coś wspólnego z umysłem napewno... Bo jak tylko pomyśle że jestem w stanie coś zrobić to to robie... Musze jeszcze troche potrenowac...
Często mam przeczucia, dosyć wyraźne... Kilka razy zdażyło mi się przewidziec jakieś niebezpieczeństwa... czasem czuję ze powinnam iść drugimi schodami... po czym okazuje się że moja koleżanka z którą bym szła tymi pierwszymi została pophnięta przez kolesia biegnącego z góry i spadli oboje.
Ale czy ja wiem że to coś nadzwyczajnego...
Łatwe przyswajanie wiadomości czy szybkie uczenie się sportów, albo równowaga to nic nadzwyczajnego tego można się nauczyć, w mniejszym lub większym stopniu samemu. Można taką "zdolność" wyćwiczyć.
Wracając do tematu ja ostatnio miałam sporo proroczych snów (śniły mi się konkretne sytuacje, które w ciągu dnia się spełaniały, poza tym kiedy jeszcze chodziłam do liceum często korzystałam ze swojej zdolności przewidywania ... często wiedziałam kto kiedy będzie pytany, albo kiedy ja będę pytana i jakie padnie to pytanie. Jest jeszcze jedna zdolność która w moim przypadku niejako się wiąże z tą pierwszą to przeczucia (tak zwane)
jeżeli ma się coś wydarzyć niespodziewanego, przykrego lub szczęśliwego to zawsze w jakiś niewytłumaczalny sposóbo tym się dowiaduję.
Powiem więcej rozpoznaję nawet kilka sygnałów i jakiej dziedziny wydarzenie ma dotyczyć (bo każdy sygnał jest inny- dla złego wydarzenia, szczęśliwego czy jakiegokolwiek innego)
kiedyś przewidziałam wypadek ojca i dosyć dużo drobnych życiowych sukcesów i porażek. Przeczucia głównie dotyczą moich przeżyć choć niejednokrotnie przewidziałam co przydarzy się najbliższym członkom mojej rodziny.
as we lie beneath the sky we relize how small we are
U mnie od dziecka występują prorocze sny, często mnie to drażni ponieważ niekiedy nie chce wiedzieć co się wydarzy.
Potrafiłam również wróżyć przy pomocy wahadełka, nie tylko sobie, ale też bliskim.
Efekty były zaskakujące, później jakoś straciłam nad tym kontrolę i przestałam wróżyć, prawie od dwóch lat już tego nie robię.
Moim zdaniem jeśli biorąc że ,,dar,, to samo co ,,umiejętność,, to każdy ma jakiś dar/umiejętność.Która inna osoba może nie mieć/nie ma.
Jeden lepiej gra w piłkę nożną, drugi gorzej a lepiej w koszykówkę.
Życie jest jak puszka pandory,jest jak zagadka... "Nie wiem czy będzie 4ta Wojna Światowa , ale 3cia będzie trwała zaledwie chwile..."
Don Lui$, ta owszem, ale są dary, które występują wyjątkowo rzadko. Tak jak stwierdziła wyżej Marta. Porównanie leczenia ręcami a piłką nożną chyba nawet Tobie powinno się wydać trywialne!
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Don Lui$, ta owszem, ale są dary, które występują wyjątkowo rzadko. Tak jak stwierdziła wyżej Marta. Porównanie leczenia ręcami a piłką nożną chyba nawet Tobie powinno się wydać trywialne!
No nie wiem, czy leczenie piłką nożną jest bardziej trywialne od leczenia "ręcami".
"Potrzebujesz dużą zwierzęcą czaszkę, jako naczynie. Ludzkie są świetne, pojemne. Całą krew miesięczną sześciu różnych dziewic. Pół litra potu, jeden litr łez. Do tego trzydzieści sześć czarnych świec. Pukiel włosów ofiary. I oko nietoperza. Miksujesz to radośnie mikserem i smacznego. Tak smakuje czarna magia. Chcesz tego?" ~tak
Rejestracja: 2008-04-11, 15:47 Posty: 1 Miejscowość: z łodzi
Temat postu:
Wysłany: 2008-04-11, 15:55
polikopolik napisał(a):
Ja tez mam dar jasnowidzenia i lekkiej telekinezy. Nie jesteś żadnym pół-medium, tylko musisz rozwinąć się duchowo w tym kierunku. Możesz np. nauczyć się rozmawiać z podśwaidomością, a potem poprzez podśwadomość z nadświadomościa, ktora wie wszystko. Jeśli chcesz się o tym czegoś dowiedzieć, to pogadaj z The Little One. Ona wyjaśniła mi sporo rzeczy (pozdro TLO;]). Czy mi się wydaje czy midichloriany to wymysł gwiezdnych wojen?? lubie star wars ale midichloriany to fikcja
Słuchajcie Ja się boję.Obok mnie dzieja się BARDZO dziwne rzeczy.Wszystko co się dzieję wydaje mi się ,że już było.to jest jasnowidzenie tylko odwrotnieMyśle,ze jeżeli nie dowiem się co to jest i tego nie bede kontrolowac tego to coś mi się może stac...
Deja vu to problem wielu ludzi - informacje dochodzące do mózgu są przetwarzane w złej kolejności, co powoduje złudzenie, że "to już było". Udaj się do psychologa i zapytaj, może mieć to podłoże psychiczne.
"Potrzebujesz dużą zwierzęcą czaszkę, jako naczynie. Ludzkie są świetne, pojemne. Całą krew miesięczną sześciu różnych dziewic. Pół litra potu, jeden litr łez. Do tego trzydzieści sześć czarnych świec. Pukiel włosów ofiary. I oko nietoperza. Miksujesz to radośnie mikserem i smacznego. Tak smakuje czarna magia. Chcesz tego?" ~tak
Ave !
Wtrące Wam się w dyskusje. To jak rozpatrzycie deja-vu ? Sam nie raz tego doświadczyłem, nie raz śniły mi się także dokładnie sytuacje, które miały miejsce po bądź bardzo krótki lub dość długim okresie czasu ? Czyżby teoria Mobiusa? O ile sobie przypominam Nostradamus twierdził (zresztą nie tylko on, bo Ossowiecki także), że Ziemia jest otoczona czymś w rodzaju hologramu przeszłości, przyszłości i teraźniejszości, obydwie te teorie jednak przeczą teorii wątków, gdzie przy ważnym i silnym wydarzeniu może powstać wielowątkowe przebicie i w gre wejdzie teoria światów równoległych, tworzonych dzieki niestabilności wymiaru czasu. czyli sytuacja kiedy pan xxx morduje swoją żone teoretycznie stworzy dwa wątki jeden z konsekwencjami gdzie kobieta ginie, drugi jak nie ginie, ale.. jak się przyjrzycie tych wątków bedzie wiecej, i tu jest ból - CO widział pan xxx w swoim śnie. Czy widział swoją przyszłośc w sennych marzeniach, czy też swoją przeszłośc na którą przygotowuje go podświadomość ?
Pozdrawiam.
Rejestracja: 2007-08-02, 12:46 Posty: 3 Miejscowość: Nie twój interes....
Temat postu: Re: Mój dar
Wysłany: 2008-06-26, 22:34
Także wtrącę się w dyskusje..Moim darem zawsze był spirytyzm..Niestety od małego mam kontakt z duchami..Juz raz miałem przez to spory problem A co do deja-vu, inaczej Sztuki Dywinacji Regresywnej...Według mnie jest to przydatna umiejętność<jeśli ktoś potrafi to opanować>.Wydaje mi się, że <jak zapewne wielu z was wie> jest kilka różnych rzeczywistości,wymiarów..Być może deja-vu to pewnego rodzaju kontakt ze swoim wcieleniem z innego świata? Wcielenia równoległego które ma swoje własne życie podobne bądź o 360 stopni odwrócone od naszego?Może da się taki kontakt utrzymac i w pewnym sensie podróżować po innych światach?Coś jak OOBE^^ Tylko z tą różnicą, że buszujesz po swoim alter -świecie..Wedlug mnie byłoby to ciekawskie przeżycie
"Być może deja-vu to pewnego rodzaju kontakt ze swoim wcieleniem z innego świata? Wcielenia równoległego które ma swoje własne życie podobne bądź o 360 stopni odwrócone od naszego?"
Chlip, chlip. Dlaczego ludzie rzucają teoriami na prawo i lewo, w ogóle nie interesując się tematem? Deja vu powstaje wtedy, kiedy informacje pochodzące od zmysłów docierają do mózgu w nieprawidłowej kolejności...
"Potrzebujesz dużą zwierzęcą czaszkę, jako naczynie. Ludzkie są świetne, pojemne. Całą krew miesięczną sześciu różnych dziewic. Pół litra potu, jeden litr łez. Do tego trzydzieści sześć czarnych świec. Pukiel włosów ofiary. I oko nietoperza. Miksujesz to radośnie mikserem i smacznego. Tak smakuje czarna magia. Chcesz tego?" ~tak
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum