Niestety nie znalazłem odpowiedzi na moje pytanie więc pytam: czy jest możliwe połączenie (nieświadome) dwóch osób w taki sposób że jeżeli jedna z tych osób odczówa silne emocje to dróga je wyczówa czy jest jakiś sposób przerwania takiej specyficznej więzi, i drugie pytanie z tym związane: czy takie rozłączenie nie będzie miało jakiegoś negatywnego wpływu na czakry, bo mam pewne odczucie, że po zerwniu takiej więzi, czakry mogą zostać w pewien sposób upośledzone.
najstraszniejsze w zadawaniu pytań jest to, że można na nie dostać odpowiedź „Jeśli zbyt długo patrzysz w otchłań, to uważaj, bo otchłań zacznie patrzeć w ciebie”
Jeżeli jesteś w stanie, to możesz zamknąć duszę w jakimś przedmiocie i zapieczętować go, w tym momencie więź zostaje przerwana, a potem niszczysz przedmiot uwalniając duszę. Odbywa się to podobnie jak przywiązanie servitora do jakiegoś przedmioty, trzeba tylko pamiętać, że o ile spieprzenie servitora to mały problem, to tu trzeba uważać, żeby sobie nie zniszczyć psychiki, szczególnie ważne jest nastawienie podczas niszczenia tego przedmiotu.
Na pierwszy rzut oka nie ma żadnych skutków ubocznych, natomiast nie mogę powiedzieć na pewno, czy nie następują zmiany które stają się widoczne po jakimś czasie.
Nie z bardzo widze powiązanie,ale takie mam pytanie czemu to wciąż narasta, bez mojej wiedzy, coraz cżęściej czuje tej osoby emocje, a ona moje. a boje się przerwać to bo mam takie wrażenie że to może mieć nieodwracalny skutek. POMOCY
najstraszniejsze w zadawaniu pytań jest to, że można na nie dostać odpowiedź „Jeśli zbyt długo patrzysz w otchłań, to uważaj, bo otchłań zacznie patrzeć w ciebie”
To, czemu narasta to nie pytanie, na które ja mógłbym ci odpowiedzieć.
A co do powiązania, to prawdopodobnie więź, jeżeli takowa istnieje, to jest na poziomie dusz. Więżąc dusze w przedmiocie, i pieczętujesz, odcinasz jakiekolwiek wpływy na nią z zewnątrz, i zrywasz więź. A potem uwalniasz swoją duszę niszcząc przedmiot. Tylko, że więź może się odbudować po czymś takim, a trzymanie duszy cały czas zapieczętowanej źle wpływa na psychikę.
"Więżąc dusze w przedmiocie, i pieczętujesz, odcinasz jakiekolwiek wpływy na nią z zewnątrz, i zrywasz więź. A potem uwalniasz swoją duszę niszcząc przedmiot. Tylko, że więź może się odbudować po czymś takim, a trzymanie duszy cały czas zapieczętowanej źle wpływa na psychikę."
Takie rzeczy to tylko w Erze... ee, w Harrym Potterze. Za dużo się naczytałeś, ziomku, zastanów się co piszesz. x/
"Potrzebujesz dużą zwierzęcą czaszkę, jako naczynie. Ludzkie są świetne, pojemne. Całą krew miesięczną sześciu różnych dziewic. Pół litra potu, jeden litr łez. Do tego trzydzieści sześć czarnych świec. Pukiel włosów ofiary. I oko nietoperza. Miksujesz to radośnie mikserem i smacznego. Tak smakuje czarna magia. Chcesz tego?" ~tak
"Więżąc dusze w przedmiocie, i pieczętujesz, odcinasz jakiekolwiek wpływy na nią z zewnątrz, i zrywasz więź. A potem uwalniasz swoją duszę niszcząc przedmiot. Tylko, że więź może się odbudować po czymś takim, a trzymanie duszy cały czas zapieczętowanej źle wpływa na psychikę."
Takie rzeczy to tylko w Erze... ee, w Harrym Potterze. Za dużo się naczytałeś, ziomku, zastanów się co piszesz. x/
niestety musze się z tobą zgodzić. tak po za tym, czy ja nie wyraźnie piszę że chodzi mi tu o człowieka( istota myśląca a nie jakiś przedmiot) wiem że pomysł w książce "Harry Potter i Insygnia Śmierci" jest bardzo ciekawy, ale trzeba się nauczyć co to jest fikcja literacka.
ps. pani /panie(nie wiem bo jak dla mnie nik kłóci się z wyrazem "mógłbym") Eva unit 01 trochę powagi. i polecam jakiś kurs czytania ze zrozumieniem.
najstraszniejsze w zadawaniu pytań jest to, że można na nie dostać odpowiedź „Jeśli zbyt długo patrzysz w otchłań, to uważaj, bo otchłań zacznie patrzeć w ciebie”
Bynajmniej, nie czytałem harrego pottera, a wiązanie bytów z przedmiotami jest normą w okultyźmie, chociażby wiązanie servitorów. Przedmiot nie jest niezbędny, ale takowy akt zamkniecia, a potem rozbicia mocniej oddzialowuje na psychikę.
Ja byłem w stanie odpowiedzieć ci tylko na pytanie jak zerwac polaczenie, i to zrobilem, nie ma tu bledu w rozumowaniu.
Rejestracja: 2005-07-21, 04:55 Posty: 227 Miejscowość: Warszawa
Temat postu: Re: połączenie dwóch osób
Wysłany: 2008-08-30, 00:00
Owszem wiązanie bytów z przedmiotami tak, ale nie duszy...
Byt - serwitor, egregora, larwa, elemental, to wszystko elementy świata astralnego, natomiast dusza jest czymś pochodzącym z wyższych płaszczyzn. O duszy się jedynie spekulowało, było przedmiotem napędzającym wszystkie religie i jeśli wiążąc prawdę chociaż z jedną ze światowych i wymarłych religii to raczej nie jest ona przedmiotem manipulacji przez człowieka, nawet wyjątkowo uzdolnionego i głęboko rozwiniętego duchowo.
Dusza jest symbolem bez formy, jest czymś związanym z nami. Uwięzienie duszy oznacza uchwycenie tego symbolu, i pozwala do pewnego stopnia wpływać na daną osobę, jednak skutki są bardzo chaotyczne, praktycznie nie do przewidzenia, poza tym wywierają duże piętno na osobie które podejmuje próbę takiego wpływu, na tyle duże, że jest to nieopłacalne. Takie są moje wnioski z eksperymentów w tej sferze.
Rejestracja: 2005-07-21, 04:55 Posty: 227 Miejscowość: Warszawa
Temat postu: Re: połączenie dwóch osób
Wysłany: 2008-08-31, 13:33
Twoje wnioski z eksperymentów w tej sferze ? Jakich eksperymentów, skoro mówisz, że jest to nieopłacalne. Próbowałeś wogóle działać w tej sferze ? Potrafisz uchwycić duszę, manipulować nią, przywiązywać ją do przedmiotu trwale oddzielając od jej właściciela ? Pochwal się więc chociaż jakich technik do tego chcesz użyć, bo to mnie ciekawi najbardziej..
Bardziej egoistycznego stwierdzenia jeszcze nie słyszałem.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum