Wiele jest artykułów, opowiadań, książek, ustnych przekazów na temat domniemanych spotkań z duchami. Roi się aż od paranormalnych kronik, mówiących o takich przypadkach. Czy mamy wierzyć czy nie, każdy odpowiada sobie sam na to pytanie. Niektórzy wierzą w życie pozagrobowe, ponieważ religia przewiduje takie rozwiązanie po śmierci. Są także przypadki gdzie ludzie nie wyznający jakiejkolwiek wiary, nie są sceptycznie nastawieni do takich zjawisk. Pamiętam, jak mój tata opowiadał mi straszną historie, która (wierzcie lub nie!) miała naprawdę miejsce. Mówił o tym jak, będąc małym chłopcem, pojechał na noc do dziadków, którzy mieszkali w malej drewnianej chatce na wsi z rodzicami i siostrą. Były tam tylko dwa pokoje, w jednym spać położyli się dziadkowie, a w drugim mój tata z resztą. Zasnęli po 22, ale niewiele po pierwszej w pokoju, w którym spal mój ojciec, rozległ się dźwięk skrzypiących drzwi. Ktoś wszedł do środka, ciągnąc za sobą jakby łańcuchy, podszedł powoli do szafy, która stała obok łóżka moich dziadków, otworzył ją i wyjmował prześcieradło (słychać było szelest, a w szafie znajdowały się jedynie powłoczki i prześcieradła). Zamknął z hukiem szafę i wrócił do wyjścia zatrzaskując za sobą drzwi od pokoju. Światło wpadało lekko przez okna do pomieszczenia, w którym działy się te niezwykle rzeczy, ale nikt nic nie widział. Mój dziadek oświecił lampkę... NIC TAM NIE BYŁO! Na następny dzień okazało się, że tamtej nocy zmarła moja prababcia i to ona wchodziła do tamtego pomieszczenia tylko po rzeczy, które znajdowały się w szafie. Dom wyburzono po śmierci mojego pradziadka, który nie chciał nic robić z tym budynkiem, chociaż wiedział, że był on dzień w dzień był nawiedzany. Ksiądz - egzorcysta, który odprawiał w nim rytuały, stwierdził, że nowo wybudowany dom musi mieć całkowicie inny układ pomieszczeń niż wcześniejszy. Nowy budynek jest o wiele większy i inaczej wygląda w środku i co najciekawsze nic już się tam nie dzieje. Wiele takich przypadków dzieje się w mieście, w którym obecnie mieszkam (GRAVESEND). Najwyraźniej jest to dla tego, że miasto wybudowano na starych cmentarzyskach, gdzie chowano ludzi po epidemiach i wojnach. Sama nazwa GRAVES - groby, END - koniec, wskazuje na to, że to jeden wielki cmentarz. Na pewno nie jeden z Was miał "wymyślonego" przyjaciela, który figlował i bawił się z Wami, wiedzieliście jak on dokładnie wygląda, jak się zachowuje, jak ma na imię. Wiele jest hipotez, że dzieci naprawdę widzą kogoś, kto zmarł... a dusze wybierają dzieci, bo są one ufne i nie boją się nieznajomych.
Kiedy komuś ufasz... uważaj na tą osobę, bo może Ci nadepnąć na ogon lub wbić Ci nóż w plecy...
hm ciekawe opowiadanie. Niewykluczam tej historii ponieważ u mnie w domu i w rodzinie mają miejsca też takie dziwne rzeczy. Ja osobiście wierze, ale nie chciała bym być nawiedzana;p chociaż już się kilka razy zdarzyło
Życie jest za piękne i za krótkie, żeby móc na 100% poznać możliwości miłości - w każdym aspekcie.
Z kolei nie każdy ma szczęście przeżyć miłość w swoim życiu
ALE ZAWSZE POZYTYWNIE. JEŚLI KTOŚ CIEBIE ZRANIŁ TO KUP KASK I ZAŁÓŻ GO NA TYŁEK- BO KTO MA MIĘKKIE SERCE MUSI MIEĆ TWARDĄ DUPĘ... ;P
Temat postu: Re: Wiara w duchy (creepy :/) DEMON W DOMU???
Wysłany: 2010-01-06, 20:30
Ostatnio u mnie w domu dzieją się dziwne rzeczy... Sytuacja jaka opisałam w poście jest na pewno autentyczna, a opowiedziałam ją na moim blogu z pół roku temu. Teraz podobne rzeczy dzieją się w moim domu w Anglii. W moim mieście (Gravesend) średnio co 3 domy są nawiedzane, ale w różnym stopniu. Sytuacja u mnie, zaczyna powoli mnie przerażać. Na przykład dzisiaj obudziłam się i krzesło, które stoi przy biurku, i które obróciłam w stronę łóżka odruchowo przed pójściem spać, ale wiedziałam jak stoi, rano było obrócone w stronę biurka, a szkatułka, która jest za moim laptopem była otwarta co zdarzało się dotychczas tylko wtedy, kiedy śniła mi się moja zmarła babcia, do której należała ta rzecz. Codziennie w nocy przebudzam się po kilka razy, czuje straszne zimno i odczuwam kogoś obecność. Słyszę często stukanie palcami po biurku albo po półce lub, że ktoś siedzi na krześle w moim pokoju i mnie obserwuje, ciężko dysząc. Kilka razy z moją siostrą słyszałyśmy jakby ktoś schodził po schodach, czy wchodził, u mnie gaśnie często telewizor i włącza się z powrotem (teraz go schowałam, bo mnie to denerwowało). Dzisiaj siedziałam przy laptopie i pisałam z moją koleżanką na gg. Usłyszałam przeraźliwy huk jakby coś ciężkiego spadło z półki za mną. Obróciłam się szybko i wszystko było w jak najlepszym porządku! W łazience na parterze podczas prysznica, można się albo poparzyć albo zamarznąć mimo tego, że piec, który ogrzewa wodę pracuje poprawnie. Kiedy woda staje się lodowata można zauważyć, że kran nad umywalka nieopodal prysznica jest odkręcony i woda leci z niego delikatnym ciurkiem. Po prysznicu para osiada na lustrze, w którym widnieją odbite dłonie lub ogromna gwiazda... Wszystko to zauważyliśmy po wprowadzeniu się, ale nie zwracaliśmy na to uwagi. Zawsze znajdywało się jakieś wytłumaczenie. Kiedy zaczęłam pisać opowieść o czarnej magii i nawiedzaniu, przez co oglądam wiele filmików w internecie na temat takich zjawisk i czytam artykuły, wszystko się nasiliło. Nie tylko ja to odczuwam. To coś co nawiedza nasz dom to według mnie demon, który się mnie uczepił, bo z tego co wiem duchy nie są aż tak złośliwe i nie rosną w siłę z czasem... W mojej sypialni śpię nieraz z moim chłopakiem i w nocy z piątku na sobotę przebudziłam się, poczułam znowu chłód, przytuliłam się do mojego chłopaka i obudziłam go. Usłyszałam bowiem, że ktoś obraca się na moim krześle i dyszy jakby ze zmęczenia. Kiedy obudził się mój facet wszystko się uspokoiło, a on sam nie wierzył mi w to co się wydarzyło. Nie wiem już co mam robić. Zwracać na to uwagę i starać się jakoś to rozwiązać, czy minie to z czasem?
Kiedy komuś ufasz... uważaj na tą osobę, bo może Ci nadepnąć na ogon lub wbić Ci nóż w plecy...
zacznijmy od tego czy jesteś osobą wierzącą, jeżeli tak to musisz mieć jakieś problemy w życiu codziennym ponieważ demony czepiają się ludzi podłamanych. demon ma na celu udręczenie człowieka kusząc, robiąc takie rzeczy jakie ci się przydarzają. Nie wątpliwie jest to demon. ponieważ dusze zmarłych ludzi, bliskich nie robią takich numerów. MÓWIE Z RELIGIJNEGO PUNKTU WIDZENIA. Jeżeli wierzysz w Boga i nie chodzi tutaj jakiego jesteś wyznania (nawet jeżeli nie wierzysz w Niego jesteś ateistką czy kim tam bądź) Niezwłocznie udaj się do egzorcysty. Nie ważne w jakim Kościele i o jakim wyznaniu. Tacy ludzie znają się na rzeczy. Opowiedz wszystko. Co do joty. Nie owijaj w bawełnę i nie zwlekaj, ponieważ te dręczenie to tylko początek...
Później im bardziej będziesz się opierać demonowi ten bardziej bedzie cię dręczył... w pewnym momencie nie dasz sobie z tym rady.
w tej sytuacji już sama sobie z tym nie poradzisz.
martinka2244 napisał(a):
Kiedy zaczęłam pisać opowieść o czarnej magii i nawiedzaniu, przez co oglądam wiele filmików w internecie na temat takich zjawisk i czytam artykuły, wszystko się nasiliło. Nie tylko ja to odczuwam.
a pozatym patrząc z punktu widzenia naukowego radze zaprzestać powyższych czynności ponieważ niektórzy ludzie, tacy jak ty i ja mają bujną wyobraźnię. Wierzę ci, że to się wydarzyło, ale poprzez oglądanie różnych filmów zmuszamy się do myślenia i wtedy główka pracuje i często w stanie strachu lub stresu ubarwiamy różne sytuacje, a naprawde wydaje się jakby były realistyczne... ale to swoją drogą...
co ty sądzisz na ten temat??
-- 2010-01-06, 22:46 --
powinnam dodać też sprostowanie do pierwszego zdania postu , czy wierzysz w Boga czy też nie musisz być podłamana codziennymi problemami , twoja aura jest podatniejsza na takie zjawiska, więc demon sobie ciebie upatrzył
Życie jest za piękne i za krótkie, żeby móc na 100% poznać możliwości miłości - w każdym aspekcie.
Z kolei nie każdy ma szczęście przeżyć miłość w swoim życiu
ALE ZAWSZE POZYTYWNIE. JEŚLI KTOŚ CIEBIE ZRANIŁ TO KUP KASK I ZAŁÓŻ GO NA TYŁEK- BO KTO MA MIĘKKIE SERCE MUSI MIEĆ TWARDĄ DUPĘ... ;P
Nie wierze w Boga i "stronie" od kościoła... To wszystko dzieje się w moim domu codziennie, choć dzisiaj w nocy miałam spokój. Co przerażające często dzieje się coś za dnia... Ostatnio coraz częściej otwierają mi się same drzwi, a nie są tak proste w otwarciu! Dzisiaj katem oka zauważyłam, że maskotka lekko lewituje nad moim łóżkiem kiedy się przebierałam!
Kiedy komuś ufasz... uważaj na tą osobę, bo może Ci nadepnąć na ogon lub wbić Ci nóż w plecy...
Nie. Chociaż wczoraj poczułam lekki ucisk na szyi i ból promieniował do ucha z lewej strony. Czułam takie jakby okłocie. Ale nie wiem czy to ma związek z tym co się dzieje...
Kiedy komuś ufasz... uważaj na tą osobę, bo może Ci nadepnąć na ogon lub wbić Ci nóż w plecy...
Jeżeli masz kamerę, to uruchom ją na noc (nie musi być najwyższa rozdzielczość- obracające się krzesło da się zobaczyć nawet na jakiejś małej rozdzielczości). Jeżeli przez kilka dni nic nie będzie się działo (kamera nic nie uchwyci), to gratulację, nie jesteś opętaną ateistką . Mi wczoraj (właściwie dzisiaj- 3 rano) wydawało się, że ktoś chodzi po pokoju (słychać było kroki, a nawet dreptanie małych dzieci)- dzisiaj już wiem, co się działo (wczoraj mi się nie chciało- 3 w nocy była, a ja musiałem być rano na nogach ;>)- miałem uchylone okno, wiał silny wiatr. Temperatura w pokoju spadła o kilka stopni, panele ( i inne rzeczy) zaczęły trzaskać. Banalnie proste, ale osoba bezkrytycznie wierząca w rzeczy nadprzyrodzone (a na taką się tutaj kreujesz, mimo, że zadeklarowałaś się jako ateistka), oglądająca horrory i posiadająca podatną psychikę dopisze sobie do każdego znaczenia, zbiegu okoliczności, braku pamięci (raz byłem PEWNY, że zabrałem ze sobą szalik i że go zgubiłem, ale okazało się, że był w mieszkaniu) jakąś symbolikę, stukanie, dyszenie itp. Tak działamy- nie jesteśmy idealną maszyną i ciągle ewoluujemy. Gdy człowiek jest wystraszony, często w mroku widzi postacie, słyszy głosy (sam tego doświadczyłem- bodajże "cicho" coś do mnie powiedziało tak wyraźnie do prawego ucha, że aż przez 10 minut nie mogłem zasnąć). Jak byłem mniejszy to widziałem w nocy konkretne postacie z konkretnymi rysami twarzy, ale to wszystko było moją wyobraźnią, bo osoby przebywające w tym samym pokoju niczego nie widziały. Znam przypadek, gdy dziewczyna po seansie "Egzorcyzmy Emili Rose" musiała brać środki uspokajające, a w każdym pokoju miała krzyż. Twoimi jedynym demonem jest strach- jeżeli dasz mu się opętać, to będziesz potrzebować wsparcia i pomocy, bo sama sobie nie dasz rady.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
W PEWNYM STOPNIU to jest tez prawdą. nie musi się dziaac nic złego, ale ludzka wyobraźnia jest bujna pod wpływem strachu. Ale nie zmienia to faktu że paranormalne zjawiska istnieją...
-- 2010-01-11, 22:29 --
próbowałam wybadać sytuacje. Darnok mA racje . Włącz na noc kamerke
Życie jest za piękne i za krótkie, żeby móc na 100% poznać możliwości miłości - w każdym aspekcie.
Z kolei nie każdy ma szczęście przeżyć miłość w swoim życiu
ALE ZAWSZE POZYTYWNIE. JEŚLI KTOŚ CIEBIE ZRANIŁ TO KUP KASK I ZAŁÓŻ GO NA TYŁEK- BO KTO MA MIĘKKIE SERCE MUSI MIEĆ TWARDĄ DUPĘ... ;P
Rejestracja: 2007-12-09, 20:18 Posty: 506 Miejscowość: warszawa
Temat postu: Re: Wiara w duchy (creepy :/)
Wysłany: 2010-01-20, 20:25
Nie chcę gdybać ale gdybym mieszkał w takim miasteczku to bym to badał. Badaj to Skoro już masz takich gości i współmieszkańców w Gravesend to może powinnaś się do niektórych z nich przyzwyczaić... albo zmień miasto. To też nie jest najgorszy pomysł. Uważam też że nie potrzebnie zajmujesz się magią, zajmij się duchami. Po co ci magia? Przecież masz tyle duchów koło siebie które chodzą i nie wiedzą co mają ze sobą zrobić Po coś na tym świecie chyba zostały?
Uzytkownik zablokowany w wyniku przekroczenia dopuszczalnej ilosci ostrzezen, blokada obowiazuje do: 20 lis 2008
Wszytko to co opisałaś jest naprawdę bardzo interesujące, choć jedno mnie zastanawia i nie żebym się nabijała, bo jak wiadomo sceptykiem nie jestem, ale dlaczego na wioskach zawsze słyszane są ciągnące łańcuchy, ilekroć bym nie rozmawiała z mieszkańcem jakieś wioski, to zawsze w dziwnych zjawiskach jakie daną osobę spotkały są wymieniane te łańcuchy O_o A co do filmu Egzorcyzmy Emili Rose to Darnok ja po oglądnięciu tego filmu wstałam w nocy do toalety punkt 3.05 i radio mi się samo włączyło, to znaczy pstryczek sam mi przeskoczył, no ale cóż zwykły głupi przypadek nic więcej A jeśli chodzi o czarną magię, to w tym przypadku odpuśc ją sobie...
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum