No ciekawe to jest, przyznaje, ale będe musiała jakieś filmiki na youtube poszukać, bo inne nie chcą mi niestety ruszyć. A co do tej pielęgniarki, która się powiesiła, zapewne też się dowiedziała, że jest chora...
ja mam.. film dokumentalny powstał 2005 roku, ,,Spooked - The Ghosts Of Waverly Hills Sanatorium,, znalazłem go w sieci Tylko że nie ma nigdzie do niego napisów:( Ale jak ktoś rozumie w miarę po angielsku polecam:D
Na Youtube co prawda sa filmy o tym,ale na zadnym z nich nie widac dokladnie duchow,a nie chcialbym tu wklejac glupot. Na francuskich stronach o tym,czytalem ze szczegolnie znany jest duch malej dziewczynki,ktory się czesto pojawia osobom ktore tam sa,swiadkowie relacjonuja ze podchodzi i wita ich,czasami prowadzi krotki dialog,po czym niespodziewanie znika.
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...
Obecnie Waverly Hills, jest poddane pracom renowacyjnym, i otwarte jest dla zwiedzających. W roku 2004, w sanatorium nakręcono film – Tunel śmierci, oraz film dokumentalny Spooked.
Zwłaszcza ten tytuł filmu dokumentalnego mi się podoba
Poza tym, chyba ten film będę musiał obejrzec (mowa tu o Tunelu Śmierci).
No i oczywiście - zajebiście ciekawe miejsce. Z chęcią bym poczytał coś więcej o tym.
-- 2009-11-03, 15:36 --
Aha...no i spodziewajcie się, że w naszej książce owe sanatorium się pojawi. Na pewno. To tylko kwestia czasu, jak zarzucę tam jakąś ciekawą opowiastką
Wygląd tego działa na wyobraźnie od razu widać że bawią się tam duchy.A do tego jego historia nie jest różowa.Ale czemu od razu słyszymy,widzimy i chcemy żeby były tam duchy?Jeżeli liczba zabitych ludzi ma decydować o nawiedzeniu.To ile musi ich być na miejscu bitwy pod Verdun(praktycznie milion zabitych żołnierzy) lub miejsce bitwy nad marną albo innych tego typu miejsc? Może po prostu otoczenie działa nam na wyobraźnie a nawiedzone miejsca nie istnieją?
Nawiedzone miejsca nie istnieją. UFO nie istnieje. Bóg nie istnieje. Tak naprawdę, to my wszyscy zjebliśmy kiedyś czerwoną pigułę, żyjemy w Matrixie i my również nie istniejemy. Jeśli ktoś w nic nie wierzy, to lepiej, żeby od razu poszedł sobie strzelic w swój głupi łeb, bo i tak nic na niego nie czeka i raczej wątpliwa sprawa, żeby nie wierząc w nic, osiągnął coś w swoim smutnym życiu.
Vaverly Hills, Verdun czy tak zwane "Psie Pole" u nas w Polsce, na Dolnym Śląsku (nie chodzi mi tutaj o dzielnicę Wrocławia).
Wszystkie te miejsca łączy ogromna liczba zmarłych w jednym miejscu. I w kazdym z tych miejsc poczuje się coś dziwnego. Nie nazwę tego duchami. Ale nie nazwę tego również psychiką. Pamiętam jak dziś, kiedy razem w moim śp. tatą wracaliśmy akurat z trasy z Krakowa. Przejeżdżaliśmy jakimiś bocznymi drogami, jadąc jeszcze gdzieś, nie pamiętam dokładnie gdzie, ale mieliśmy jeszcze dużo czasu i tata postanowił mi pokazac jakieś miejsce, gdzie w czasie drugiej i pierwszej W.Ś. toczyły się jakieś walki. Kiedy zajechaliśmy (tata wówczas jeździł Lublinem II, następcą leciwego Żuka) zauważyłem olbrzymie pole. Nie było niczym zasiane, tylko trawka sobie spokojnie rosła. Jakieś 50m od ulicy stoi zdezelowany, polski czołg. Wsiadłem do niego, pobawiłem się w środku i po jakiś 30 minutach wsiadaliśmy już do samochodu. Kiedy mój tata zawracał, wjeżdżając we wjazd na pole po drugiej stronie ulicy, silnik zgasł. Ot tak sobie. Kilka prób i nic. Jakby alternator w ogóle wysiadł. Wystarczyło wówczas, że pomodliliśmy się za spokój dusz i samochód zapalił na dotyk.
Nie wiem, może to sobie inaczej tłumaczę, ale z psychiką to nie miało w ogóle nic wspólnego.
Po prostu, coś w tych miejscach jest i tyle. A ludzie mogę sobie mówic, co chcą.
Nie można wszystkiego tłumaczyć wyobraźnią. Poza tym to najpierw została usnuta teoria na temat tego, że w tym miejscu straszy, dopiero potem wytłumaczyłeś to sobie samym wyglądem tego miejsca. Więc zakładać z góry, że wszystkie te miejsca okrzyknięto nawiedzonymi, bo tak wyglądały... co najmniej nierozsądne.
A nawiasem, nie wszystkie miejsca, gdzie zginęło wielu ludzi są "nawiedzone". Np. Auschwitz. Na zdjęciach mam gdzieniegdzie tylko jakieś plamki, czy jaśniejsze obszary, nic specjalnego. Szkoda.
Rownierz nie mysle ze miejsca gdzie duzo ludzi umarlo musza byc nawiedzone.Co do Auschwitz,to jest pare zdjec (znane zdjecie lawki,gdzie widzimy "zbyt" realistyczne jak na duchy postacie),ale nie wmawiajcie mi ze tam gdzie duzo ludzi umarlo,to musza to miejsce nawiedzac.Nawet jak jedna osoba umrze,to jej dusza moze wracac na miejsca zdarzenia,albo na jej ulubione miejsca.
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...
Spooky specjalnie dla Ciebie: Tunel Śmierci:D horror nagrany w Waverly Hills oparty na faktach:D Napisy znajdziesz w sieci bo jest ich pełno, a jak nie to ci prześlę na pocztę:P
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum