Rejestracja: 2005-04-16, 17:18 Posty: 555 Miejscowość: daleko
Temat postu: Re: szatan
Wysłany: 2008-12-26, 19:15
Nikogo nie obrażając ale dla mnie ta cała historia to zwykła bajeczka do opowiadania w Halloween. Nie wierze w tego szatana, bo nawet jeśli istnieje to pewnie ma ważniejsze sprawy na głowie. Zwykły przechodzący obok człowieczek i odrobina wyobraźni, ot co.
Demony Złe Dębią od Ciemności... Szatan też jest zawsze w Czerni przedstawiony , od tego nazwa Pan Ciemności... LUPUS nie zauważyłeś że każdy Demon , wszystko co złe z tej strony pozbawione jest barw? Ale szatan we własnym w cieleniu bez powodu ? nie możliwe...
"Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia"
LUPUS nie zauważyłeś że każdy Demon , wszystko co złe z tej strony pozbawione jest barw?
To działanie naszego mózgu, nie "złych sił". Nasz mózg sam sobie koloruje świat, więc poprzez archetypy umiejscawiamy "zło" w odcieniach czerni.
"Potrzebujesz dużą zwierzęcą czaszkę, jako naczynie. Ludzkie są świetne, pojemne. Całą krew miesięczną sześciu różnych dziewic. Pół litra potu, jeden litr łez. Do tego trzydzieści sześć czarnych świec. Pukiel włosów ofiary. I oko nietoperza. Miksujesz to radośnie mikserem i smacznego. Tak smakuje czarna magia. Chcesz tego?" ~tak
To dlaczego w każdej księdze , w każdym przedstawieniu jest CIEMNOść ? więc każdy wyobraża sobie DEMONy w głobie za czarne ? czy poprostu tak jest !!
"Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia"
To dlaczego w każdej księdze , w każdym przedstawieniu jest CIEMNOść ? więc każdy wyobraża sobie DEMONy w głobie za czarne ? czy poprostu tak jest !!
Jest tak dlatego, ponieważ ciemność od wieków kojarzy się ludziom z bezsilnością, powoduje nieprzydatność wzroku, kiedy nie znamy terenu, nie mamy pojęcia gdzie jesteśmy, więc jest także przyczyną strachu. Dlatego też "demony", "szatan" i "zło" są kojarzone z ciemnością.
"Potrzebujesz dużą zwierzęcą czaszkę, jako naczynie. Ludzkie są świetne, pojemne. Całą krew miesięczną sześciu różnych dziewic. Pół litra potu, jeden litr łez. Do tego trzydzieści sześć czarnych świec. Pukiel włosów ofiary. I oko nietoperza. Miksujesz to radośnie mikserem i smacznego. Tak smakuje czarna magia. Chcesz tego?" ~tak
Odniosę się bezposrednio do histori, która zapoczątkowała ten wątek - postać w kapturze - sama nie wiem jak ją nazywać - jest jakby wyjeta prostoz kreskówek, albo sredniowiecznych legend. Istenieje jednak - trafiłam na to forum poszukując wyjasnienia kim jest. Znalazłam cienistych ludzi - być może tak, byc może to sam szatan, być może smierć - bo smierć i chorobe ze sobą przynosi. Towarzyszyła mi ta postać przez wiele lat - wzbudza przerażenie, odbierana jest jako zło i te żólte oczy lśniace spod kaptura. Jeśli się pojawiła, to moze oznaczać, że ma kogos na oku - ale też, że ktoś stał się celem jego ataków. Jeśli ten ktoś (wujek) poddał się jego działaniom - to zło czynione przez niego daje mu tylko rozkosz, a zadawane cierpiania - szczęście. Wprawdzie ciocia modli się za niego, ale nie wiem, czy to coś pomoże... Co do tego że sobie tak stał - to nie jest zwykłe stanie i obserwacja. Nadal nie wiem kim jest - z pewnością nie jest zwykłym zlym duszkiem - jest kimś silniejszym. Gdybyście go spotkali - poznalibyście różnicę. Acha - ppjawiła się tumyśl odnośnie energii - od niektórych osób ja sobie wysysa. Tylko się nie ssiusiajcie w majtki, gdy go spotkacie
czarne postacie w kapturze pojawiały się w okresie gdy Europę zabijała Dżuma, widywano je na polach z czyms na kształt kosy - stąd w literaturze i malarstwie śmierc w kapturze z kosą- po nich nadchodziła zaraza niektórzy podejrzewają, że to obcy z bronią biologiczną, którą rozpylały tymi kosopodobnymi przyrządami, zwłaszcza ze epidemie pojawiały się w regularnych odstępach czasu aż nagle wygasły
No wiesz - ten "mój" był z mieczem - też niezły archaik , aczkolwiek miecz pojawiał się tylko w snach i to tylko w snach mężczyzn. Śniliśmy o nim wszyscy - ale tylko panowie widzieli go zmieczem - szczególnie w tych snach w których musieli z nim walczyć. dziwne trochę. Ci którzy dali się wciągnąćw walkę we snie - raczej - nie dożyją sędziwego wieku, część nie zyje, część stoczyła się nieco.
czarne postacie w kapturze pojawiały się w okresie gdy Europę zabijała Dżuma, widywano je na polach z czyms na kształt kosy - stąd w literaturze i malarstwie śmierc w kapturze z kosą
Oj, chyba nie tędy droga.
Szkielet z kosą to po prostu personifikacja śmierci, żniwiarza, który zbiera żniwo wśród ludzi. Wymysł artystów, a nie portret śmierci w polu.
"Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne."
postać w kapturze musiala skądś wziąć się w lehendach a potem w kresce ilustratorów. Pierwszy raz widziałam go gdy miałam 6 lat - troche za wczesnie by wiedzieć i znać wyobrażenia śmierci czy demona w okresie średniowiecza. Za moich czasów nie byĸo tez takich kreskówek. Widują ją ludzie w różnych częsciach świata - zawsze przynosi śmierć - więc kim jest? Szukając odpowiedzi natrafiłam na dwa przedstawienia - z kosą i mieczem, na tej stronie doczytałam o cienistych ludziach - wprawdzie w kapeluszach - ale reszta taka sama - stoja i obserwują, Od niektórych czegoś oczekują, albo chca w czymś przeszkodzić. Wydaje mi się, że cieniści i osoby w kapturach to ci sami - to tak jakby powiedzieć, ze ludziew garniturach to ludzie, a ci w ubraniach roboczych to juz nie.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum