To mój pierwszy post więc możliwe, że nie uznacie tego co powiem za wiarygodne. A pisze, ponieważ nie orientuje się zbytnio w tych tematach a jestem ciekawy co Wy mi o tym powiecie.
Więc jakiś czas temu, ok. 5 lat zdarzały mi się sytuacje, że gdy przechodziłem z jakiegoś pokoju, lub udwracałem się by isc w druga strone (w zamkniętych pomieszczeniach, na "świeżym powietrzu" mi się coś takiego nie zdarzało) widziałem cień postaci lub nie wiem czego, który w ułamku sekundy znikał za najbliższą ścianą. Hmmm może źle to opisałem, ten cień był jakby po części już za ścianą. Z czasem nauczyłem się bronic (psychicznie) przed tym i ignorowałem to. Druga sprawa to już coś mniej istotnego, często wieczorem lub w nocy jak siedze przy komputerze, przy telewizorze sam w domu wydaje mi się, że jestem obserwowany, ciarki mnie przechodzą i mam takie uczucie jakby było zimno, choc w pokoju jest ciepło.
Byc może są to moje psychiczne urojenie ale kto wie... Jestem ciekaw Waszej opinii.
Serwer: 600 zł/rok | Domena Paranormalium.pl: 100 zł/rok | Wpisy typu "widział rzem ófo" oraz "leczenie wisiorkiem": bezcenne
Reklama:Już 5071 osób zarejestrowało się na Paranormalium. Paranormalium jest coraz popularniejsze, a Robert Bernatowicz ma coraz więcej nowych przyjaciół Serdecznie pozdrawiam tych wszystkich "prawie-jak-racjonalistów" i ortodoksów, którzy bez czytania i obejrzenia wszystko, co ma "paranormalne" w nazwie, wrzucają do wora z napisem "bzdury"...
moga byc to tylko urojenia, zreszta kto z nas siedzac w nocy sam w pokoju nie ma czasem wrazenia bycia obserwowanym nie rozumiem fragmentu ze cien byl juz jakby za sciana.. tzn jak?
Też miałem takie "urojenia" w wieku 16, 17 lat, ale jakoś wtedy nie za bardzo się tym przejmowałem. To było tak że przy wychodzeniu z pokoju kątem oka widziałem jakiegoś cienia, i także tylko póżnym wieczorem lub nocą
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
Za bardzo się przejmujesz, to nic dziwnego. btw. gdzieś wyczytałem, że dobrym sposobem na pozbycie się strachu jest to że trzeba go "pokochać". Wg mnie to całkiem dobry sposób.
"Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne."
No, pokonać miało być. Ale zastonowiłem się i "pokochać" strach to też dobra metoda, bo wtedy on znika. Jeśli go pokochamy, nie będziemy się go bać(bać się strachu ;D, nie wiedziałem jak inaczej napisać) i zniknie.
Bać się strachu... równie dobrze można umrzeć na śmierć...
jager3223, masz na myśli pokochanie strachu w sensie że przyzwyczajenie się do niego?
Serwer: 600 zł/rok | Domena Paranormalium.pl: 100 zł/rok | Wpisy typu "widział rzem ófo" oraz "leczenie wisiorkiem": bezcenne
Reklama:Już 5071 osób zarejestrowało się na Paranormalium. Paranormalium jest coraz popularniejsze, a Robert Bernatowicz ma coraz więcej nowych przyjaciół Serdecznie pozdrawiam tych wszystkich "prawie-jak-racjonalistów" i ortodoksów, którzy bez czytania i obejrzenia wszystko, co ma "paranormalne" w nazwie, wrzucają do wora z napisem "bzdury"...
Czasem też mam wrażenie, że ktoś jest blisko mnie, kiedy nie ma nikogo, ale to tylko póżnym wieczorem, gdy jestem sama w domu. Kiedy byłam mała i siedziałam gdzieś przy drzwiach, coś dotykało mnie, a gdy wyjrzałam z pokoju nikogo tam nie było. Cieniści ludzie przyjęliby jakiś bardrziej foremny kształt, a to co zobaczyłeś, to pewnie Twój własny cień. A jak siedzi się długo w bezruchu, to naprawdę może zrobić się zimno.
Słyszałam wiele razy o takich przypadkach. Nie przeczę, że mogą być to twoje urojenia Ale nie przecze też, że może to być (a nawet było by to dość prawdopodobne) nawiedzanie cię przez ducha, lub duchy. Z tym, że słowa "nawiedzanie" nie użyłam w znaczeniu wejścia w twoje ciało, lecz tak jakby "odwiedzanie" twojej osoby (nie wiem jak to inaczej ująć). Nie wiem, a raczej nie rozumiem tylko jednego...zjawiska towarzyszącego pojawianiu się dziwnej istoty, mianowicie jej cienia. I gdyby nie ten cień każdy z nas odpowiedziałby ci, że to duch, a jednak to co opisujesz jest jeszcze dziwniejsze...
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum