To zależy, czy wykorzystujesz dar widzenia duchów świadomie, czy nieświadomie.
Serwer: 600 zł/rok | Domena Paranormalium.pl: 100 zł/rok | Wpisy typu "widział rzem ófo" oraz "leczenie wisiorkiem": bezcenne
Reklama:Już 5071 osób zarejestrowało się na Paranormalium. Paranormalium jest coraz popularniejsze, a Robert Bernatowicz ma coraz więcej nowych przyjaciół Serdecznie pozdrawiam tych wszystkich "prawie-jak-racjonalistów" i ortodoksów, którzy bez czytania i obejrzenia wszystko, co ma "paranormalne" w nazwie, wrzucają do wora z napisem "bzdury"...
Dziadek opowiadał, że miał taki kontakt Tym duchem była jego mama... spotkanie było krótkie, i padło tylko zdanie ze strony ducha "My wiemy." To było po modlitwie, w której dziadek mówił do zmarłej mamy, że już (wy nie musicie wiedzieć co )
Osobiśćie nie miałem kontaktu z duchem. Jednak mojego tate nawiedził mój dziadek. Pukał go w głowe (ale to głupio brzmi ) aż się nie obudził i następnie coś powiedział i zniknął.
U mnie tylko moja siostra, brat i mama widzieli duchy i mieli z nimi kontakt Ja jeszcze bynajmniej nie. (nie licząc że słyszę pukanie w okno gdy ktoś bliski umrze )
Ostatnio edytowany przez Wolfess, 2006-03-20, 16:28, edytowano w sumie 1 raz
może nie był to dosłowny kontakt z duchem ale przydarzyły mi się 3 historie: 1.ktorejś nocy obudził mnie szum wody...lała się z kranu w sąsiadującej z moim pokojem łazienki...początkowo myślalem ze ojciec po ciemku myje ręce ale zaczynało to być dziwne bo cos za długo ta woda leciala....po jakichs 20 min to juz byłem dosłownie cały mokry z potu i zdrętwiały ze strachu...pamiętam że wtedy sowa wydusić nie umiałem a chciałem krzyczeć...w końcu zdobyłem się na krzyk...i wtedy woda przestała leciec....usłyszalem jeszcze jak ojciec wstaje z łóżka w sąsiednim pokoju a potem przyszedł do mnie zapytać co się stało...i tak się to konczy...rano jeszcze ojciec mówił ze w nocy tez póżniej slyszał wode...Było to wiele lat temu,jestem pewien że mi się to nie śniło... 2.innym razem brałem kąpiel sam w domu...kiedy wychodziłem z wanny coś rąbnęło mi w drzwi łazienki z całej siły...najdziwniejsze jest to ze zanim się to zaczęło to jakby wyczułem ze coś jest nie tak...po jednym silnym uderzeniu w drzwi wszystko ucichło...byłem przerażony i pamiętam że wtedy krzyczałem-historia miała miejsce kiedy miałem 9 lat(teraz mam 19) 3.to było w wakacje 2003....jakies 6 miesięcy po śmierci mojego wujka...spałem z kuzynami w namiocie...pamiętam że zanim zasnęli opowiadaliśmy sobie o tym że wujek nas po nocach pilnuje i takie tam inne głupoty....w koncu kuzyni pozasypiali a ja ..jak to ja mam problemy ze spaniem w namiocie-ciągle mi się wydaje że coś mnie gryzie ..jakies robaki albio cos...no i nie mogąc zasnąc usłyszałem nagle jakies ciężkie kroki za namiotem...coś przeszło po stronie na której leżalem...i kiedy powinno byc na wprost namiotu wyjrzałem przez szparę i nikogo tam nie było a przysnic mi się to na pewno nie przyśniło....wiem kiedy spie a kiedy nie To były moje osobiste przeżycia...znam także mnóstwo opowiadań rodziców i krewnych ale nie chce mi się już opisywać(wystarczy że moje historie są już tak szeroko opisane) jeśli macie jakies zastrzeżenia co do mojej wiarygodności to piszcie pytania a osobiście uważam że to co mi się przytrafilo to jakieś znaki tak samo jak uważam że do przeżywania takich historii ludzie są wybrani...nie każdy moim zdaniem jest podatny na oddziaływanie "innej rzeczywistości"
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum