,,Od zarania dziejów człowiek walczył o przetrwanie, wyksztalcił więc w sobie instynkt agresji i samoobrony. Do walki z innym człowiekiem czy siłami natury można się przygotować. Jak jednak bronić się przed niewidzialnym napastnikiem, który atakuje bez ostrzeżenia i nie wiadomo, kim jest?
Pierwszy tego typu udokumentowany atak odnotowała francuska Akademia Nauk. Działo się to w 1761 r. w północnych Włoszech. Pięć kobiet wracało do swej wioski z naręczami zebranego chrustu. Nagle jedna z nich z okropnym krzykiem upadła na ziemię. Była martwa, a jej ciało przedstawiało przerażający widok: miała rozpruty brzuch, poszarpane narządy wewnętrzne, strzaskaną czaszkę i miednicę. W biodrze i udzie nie było mięśni. Obok ofiary nie było ani śladów krwi, ani brakujących kawałków ciała, jedynie strzępy ubrania i poszarpane buty. Całe zajście trwało kilka sekund. Przerażone kobiety nie umiały wyjaśnić, co się stało: był środek słonecznego dnia; scieżka, którą szły, prowadziła przez pole; wokół nie było drzew ani zarośli, więc żaden napastnik nie mógł pozostać nie zauważony. Zresztą, jak można było dokonać takiej rzezi w ciągu kilku sekund?
Niewidzialni dusiciele i okrutnicy
Opublikowana w 1800 r. praca (pt. A Narrative of Same Extraordinary Things that Happened to Mr. Richard Giles's Children) opisuje bardzo szczegółowo ataki znikąd, które, jak głosi tytuł, były zwrócone przeciw dzieciom. Szczególowe zeznania swiadków informują, jak małą dziewczynkę udusiły niewidzialne ręce. Obecni widzieli, że ściska się jej gardło, przy braku kontrakcji mięśni szyi. Inne z kolei dzieci bywały bite, tarmoszone, opluwane przez coś niewidzialnego i to przy świadkach.
Przypadek z Rumunii
Eleanore Zugun, jako trzynastoletnia rumuńska wieśniaczka, zdobyła w 1926 roku światowy rozgłos, twierdząc że napastuje ją niewidzialny demon, którego nazywała Dracu (diabeł). Istotnie, na jej rękach i twarzy znajdowały się zadrapania i ślady ugryzień, będące jakby wynikiem tajemniczych ataków. Cała sprawa stała się tak sensacyjna, że dziewczynkę przewieziono ostatecznie do Londynu, i poddano obserwacjom w Narodowym Labolatorium Parapsychologicznym (National Laboratory of Psychical Research). W warunkach lablatoryjnych stwierdzono, że zadrapania na jej Ciele i ślady zębów na rękach pojawiają się bez żadnej widocznej przyczyny. Harry Price, sławny angielski "łowca duchów", wydał oświadczenie, iż jest przekonany o autentyczności zjawiska. Nie udało mu się jednak wyjaśnić natury tajemniczych obrażeń na ciele dziewczynki i zagadka do dnia dzisiejszego nie została wyjaśniona.
Niewidzialny napastnik
16 kwietnia 1928 r. do londyńskiego szpitala Charing Cross przywieziono starszego człowieka z ciętą raną na karku. Ranny oznajmił, że znajdował się na pustym skrzyżowaniu z Coventry Street, kiedy "coś" zadało mu cios. W ciągu trzech następnych godzin zgłosiło się dwóch kolejnych mężczyzn z takimi samymi ranami. Na feralne skrzyżowanie wysłano więc policjantów, by złapali napastnika. Na ich oczach kolejny mężczyzna został groźnie zraniony w kark, choć w pobliżu nie było absolutnie nikogo." Artykuł pochodzi z : http://www.niewyjasnione.pl/KRWIO%C5%BB ... t6409.html
Od siebie dodam tylko, że kiedy byłem w Anglii, jakieś dwa lata temu mój nauczyciel Szkot opowiadał nam bardzo podobną historię, jakiej był świadkiem, pokazywał nawet artykuł z ,,The Times" opisujący całe zajście. W 2003 roku w pewnym edynburskim supermarkecie jedna z klientek upadła na ziemię krzycząc przeraźliwie. Swiadkowie na jej ciele mogli zauważyć samopowstające wybrzuszenia, ślady po ugryzieniach czy krwotok z uszu jakiego dostała. Mój nauczyciel mówił, że najlepsze było to, że powstała taka panika i zamieszanie, że minęło kilka minut zanim obecny w supermarkcie lekarz zdołał się przedrzeć przez tłum otaczający kobietę. Sanitariusze przybyli bardzo szybko, a klientkę zabrano w stanie nieprzytomnym do szpitala. Nauczyciel mówił, że z jednej strony wyglądało to przerażająco, a z drugiej było tak niemożliwym, nierealnym, że stał jak wryty obserwując to co się dzieje. On osobiście nie ma zdania bo jest ateistą i realistą ale przyznaje, że widać było powstające zaczerwienienia, rozdarcia sukienki w której była kobieta, czy odciski na jej ramieniu, przegubach, które powstawały. Określił, że wyglądało to tak jakby była bita. Z kolegi nasz walijski nauczyciel, sprowokowany tą rozmową opowiedział nam, że kiedy mieszkał w Kornwalii w jednym z wynajmowanych terraced house ( to są takie jakby bliźniaki szeregowe, ale nie do końca) zdarzyło mu się, że drzwi do mieszkania same mu się otwierały gdy spał i słyszał jak same się one otwierają. Innym razem samo włączyło mu się radio czy TV. Mieszkał tam tylko pół roku ale postanowił przeprowadzić mały eksperyment- siedział do 5 nad ranem przed drzwiami frontowymi i nic się nie działo. Kiedy wszedł do łóżka usłyszał jak drzwi otwierają się:D. Co do drugiej historii można mieć wątpliwości albo i nie, ale co do pierwszej wiem, że jest prawdą bo widziałem te wydruki z czasopisma, artykuł z ,,The Times" oraz rozmawiałem z jego siostrą, która potwierdziła to zdarzenie.
Oczywiście z racji jakichkolwiek dowodów oprócz gadani różnych szarlatanów, ezoteryków, którzy czerpiąc pełnymi graściami z konwencji filozoficznych konfucjusza i mitologii bredzą o jakiś bytach ja stawiam na autoagresje. Wiemy już, że zjawisko agresji, negatywnych uczuć generowanych przez mózg może w skrajnych przypadkach przybrać formę takiego poltergeista. Czemu nie mogło by przybrać właśnie formy ,,niewidzialnych napastników"? Przecież to właśnie wygląda na pewną odmianę poltergeista. Udowodniono, że w stanie pół-snu, hipnozy oraz relaksu (czyli jesteśmy świadomi ale leżymy sobie, dajmy na to na łóżeczku spokojnie) może dojść do podświadomej autoagresji. Podczas II Wojny Swiatowej nazistowscy uczeni zajerestrowali pewien eksperyment nad którym osobistą piecze przejął Henrich Himmler. Przewiązywali oni oczy i kneblowali jeńców z francuskiego ruchu oporu i mówili im co będą im robić. Opowiadali, że będą powoli i boleśnie przypalać im skórę po czym przesuwali im po ramieniu pędzlem od czasu do czasu zbliżając palnik tak aby torturowany jedynie poczuł ciepło. U tak torturowanych osób występowały oparzenia II i III stopnia. W latach 50 eksperyment ten na rekrutach wojskowych powtórzono w USA z podobnym skutkiem. Możliwe, że jakaś forma autoagresji uaktywniła się na tej pani z supermarketu.
Hej, a nie dopuszczacie możliwości morderstwa w pierwszym przypadku? W sensie, że te 4 kobiety okrutnie zamordowały tą, która podobno została rozpruta w kilka sekund?
"Jeśli zabałaganione biurko jest znakiem zabałaganionego umysłu, znakiem czego jest puste biurko?"
Nikt nie podejrzewał o to, że Kubą Rozpruwaczem, może być sam główny komendant londyńskiej policji, a jednak- wszystko wskazuje na to, że nim był. Kto wie. To mogło by mieć sens.
a ta nieszczesna wiesniaczka z chrustem? nie uwierze ze to autoagresja
Francuska Akademia Nauk odnotowała co się stało we Włoszech, jak mniemam gdzieś na dalekiej prowincji. A odnotowała to blisko trzysta lat temu. Wiarygodność przekazu: mym skromnym zdaniem niewielka.
"Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne."
W przypadku kobiety z chrustem zakrawa to na miejscową legendę lubo coś na kształt tego, kobitę rozszarpały wilki/niedźwiedź (brakowało fragmentów ciała), potem ją znaleźli w tym stanie, powstała plotka, we wsi wiadomo, że panuje ciemnota (nawet dzisiaj, a co dopiero wtedy) a dalej to już sami wiemy jak to się wszystko toczy. Przypadek z ranami na karku zadawanymi na skrzyżowaniu też da się wyjaśnić. Co do dalszych nie zabieram głosu, ale nie widziałbym tutaj żadnych ingerencji bytów niematerialnych. Nachodzi mnie ochota do przytoczenia zjawiska stygmatów. Ode mnie na razie tyle.
"Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne."
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum