ja bym raczej powiedziała, że taki duch wyższy w ogóle nie rozumuje w naszych kategoriach dobra i zła, i zajęć przyjemnych i nieprzyjemnych, i nie możemy myśleć tak jak taki duch i stosować do określania jego zachowań, intencji i samej ich istoty naszego sposobu rozumowania i logiki, bo to tak, jakbyś próbowała zmusić karalucha do zrobienia doktoratu z astronomii
nie oceniajmy, jedynie patrzmy
Ja bym tutaj jednak upierała się przy swoim.Po pierwsze, to Duchy wyższe nie rozumiją w naszych kategoriach,bo je doskonale znają.To MY nie rozumujemy w ich kategoriach. Nasza wiedza jest ogrniczona i to bardzo. Nie ma czegoś takiego jak "dobro" i "zło".To tylko my nadajemy słowom jakieś określone bariery.Tutaj liczy się myśl.Pozatym,Duchy wyższe same mówią o szanowaniu WSZELAKIEGO życia.Kiedy ktoś osiąga wszystkie szczeble wtajemniczenia i duchową czystośc to nic zmiemskiego nie jest mu potrzebne.Jak wcześniej cytowałam, materia się nie liczy.Dlatego nie jest dla mnie do przyjęcia, że to Duch wyższy nakazuje komuś zabicie żwywej istoty. I tutaj nie ma mowy o żadnych potrzebac energetycznych etc. takie Duchy energię czerpią z Siły Najwyższej,czyli Boga.
Duchy wyższe nie rozumiją w naszych kategoriach,bo je doskonale znają.
czyli znają, ale tak nie myślą... ok to tak jak ja wiem, że mój pies by zjadł jakieś mięsko, ale tego nie rozumiem, tak?
Metmempsychosis napisał(a):
To MY nie rozumujemy w ich kategoriach
również
Metmempsychosis napisał(a):
Nasza wiedza jest ogrniczona i to bardzo
jak wyżej
Metmempsychosis napisał(a):
Nie ma czegoś takiego jak "dobro" i "zło".To tylko my nadajemy słowom jakieś określone bariery.
jak bardziej wyżej
Metmempsychosis napisał(a):
Pozatym,Duchy wyższe same mówią o szanowaniu WSZELAKIEGO życia
dostane jakiś cytacik z ducha wyższego?
Metmempsychosis napisał(a):
Dlatego nie jest dla mnie do przyjęcia, że to Duch wyższy nakazuje komuś zabicie żwywej istoty.
jak wiadć, nie tylko logika duchów i nasza się różni, ale i moja i twoja, bo jakoś nie sądze aby się tutaj cokolwiek wykluczało
Metmempsychosis napisał(a):
I tutaj nie ma mowy o żadnych potrzebac energetycznych etc. takie Duchy energię czerpią z Siły Najwyższej,czyli Boga.
może po to, żeby sobie być w tej sile najwyższej, ale żeby się zamanifestować w naszym świecie, potrzebują energii o niższych wibracjach?
Leśna, przykro mi ale nie zrozumiałaś połowy mojej wypowiedzi. Po 1.Sądzę,że Twoje porównanie z pieskiem jest co najmniej niestosowne do opisywanej sytuacji. Porównywanie Twojego pieska i jego potrzeb fizycznych do istoty Ducha wyższego może kogoś urazić. Po drugie, chodzi o to,że Duchy wyższe znają nasze potrzeby, ale nie odczuwają ich.Wiesz o co mi chodzi? Są na wyższym pułapie.Nie myślą tak jak my, ludzie żyjący i niewiedzący praktycznie nic, te Duchy wiedzą o świecie fizycznym już wszystko.Mają to za sobą.
Dalej, co do cytatów.Oczywiscie, że możesz dostać jeśli jakaś osoba udostępni Ci zapisy z seansów z tymi właśnie oto Duchami. Ewentualnie możesz zakupić jakieś dzieło, znanego Medium bądź osoby gromadzącej informacje na ten temat. Jednak śmiem wątpić, że potrafiłabyś znaleźć coś wiarygodnego albo zrozumieć to, co jest tam napisane .
I rzecz ostatnia.Te duchy nie muszą się manifestować w sposób fizyczny, ale jeśli już nadarza się taki przypadek to zapewniam Cię, że ta energia nie pochodzi od ludzi.To chyba nielogiczne,aby osiągnąc najwyższy stopień w drabinie i jeszcze czerpać energię o niższych wibracjach? Za dużo fantastyki.
Leśna, przykro mi ale nie zrozumiałaś połowy mojej wypowiedzi
wiem
Metmempsychosis napisał(a):
Porównywanie Twojego pieska i jego potrzeb fizycznych do istoty Ducha wyższego
ekhem... ty mojego też nie nie psiaka porównałam do ducha, ale ducha do człowieka, a człowieka do psa (i mam nadzieje, że nikt się nie obrazi)
Metmempsychosis napisał(a):
Dalej, co do cytatów.Oczywiscie, że możesz dostać jeśli jakaś osoba udostępni Ci zapisy z seansów z tymi właśnie oto Duchami
widzisz... tu chodzi o to, że nigdy nie ma pewności - tak samo, jak sądzisz, że w opisywanym wcześniej przypadku występował duch niższy podający się za wyższego, tak samo może być w jakimś przekazie czy channelingu... nie twierdzę, że musi, i nie wiem, dlaczego miały by to robić, ale chyba nie było mi dane poznać ścieżek myślenia duchów
Metmempsychosis napisał(a):
ta energia nie pochodzi od ludzi
oczywiście że nie, od kurczaków
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...
Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał
Dalej, co do cytatów.Oczywiscie, że możesz dostać jeśli jakaś osoba udostępni Ci zapisy z seansów z tymi właśnie oto Duchami
widzisz... tu chodzi o to, że nigdy nie ma pewności - tak samo, jak sądzisz, że w opisywanym wcześniej przypadku występował duch niższy podający się za wyższego, tak samo może być w jakimś przekazie czy channelingu... nie twierdzę, że musi, i nie wiem, dlaczego miały by to robić, ale chyba nie było mi dane poznać ścieżek myślenia duchów
Metmempsychosis napisał(a):
ta energia nie pochodzi od ludzi
oczywiście że nie, od kurczaków
Ależ moja droga, kiedy rozmawiasz z osobą pokroju typowego np. dresa a później z profesorem uczelni, to sądzę że widzisz różnicę,czyż nie? Tak też jest w przypadku duchów. A co do kurczaka, to sądzisz że trzeba zabijać czyimiś rękoma żeby wchłonąć całą energię?
nigdy nie gadałam z dresem, ale to musi być budujące doświadczenie
ale zauważ, że człowieczek, co to go właśnie z izolatki wypuścili i nic nie wie o otaczającym go świecie, bo był w tej izolatce trzymany od urodzenia bez kontaktu ze światem zewnętrznym czyli pojęcie o świecie ma takie same jak zwykły przeciętniak o duchach nie ma pojęcia czego oczekiwać po dresie, a czego po profesorze, nie wspominając o tym, że jeden drugiego może udawać (nie pytaj po co, to ich sprawa ) i mały ludzik z izolatki im uwierzy, bo nie ma punktu odniesienia a potem trafi do meliny dresiarzy, gdzie owe wybitne jednostki społeczeństwa będą mu wmawiać, że to oni są profesorami, a potem jak gość trafi między ludzi (tudzież profesorów), to nigdy im nie uwierzy, że to oni są profesorami
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...
Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał
nigdy nie gadałam z dresem, ale to musi być budujące doświadczenie
ale zauważ, że człowieczek, co to go właśnie z izolatki wypuścili i nic nie wie o otaczającym go świecie, bo był w tej izolatce trzymany od urodzenia bez kontaktu ze światem zewnętrznym czyli pojęcie o świecie ma takie same jak zwykły przeciętniak o duchach nie ma pojęcia czego oczekiwać po dresie, a czego po profesorze, nie wspominając o tym, że jeden drugiego może udawać (nie pytaj po co, to ich sprawa ) i mały ludzik z izolatki im uwierzy, bo nie ma punktu odniesienia a potem trafi do meliny dresiarzy, gdzie owe wybitne jednostki społeczeństwa będą mu wmawiać, że to oni są profesorami, a potem jak gość trafi między ludzi (tudzież profesorów), to nigdy im nie uwierzy, że to oni są profesorami
Leśna, a przepraszam czego ta wypowiedź się dotyczy? Rozpatrujesz wnioski "gdyby,gdyby". Teraz,to co napisałaś to nic innego jak pokrętna filozofia, a jeśli nie wiesz jaka jest różnica między wpowiedzią profesora a przeciętnego jak podałam w przykładzie dresa, to strasznie Ci współczuję takich dość ograniczonych horyzontów. Po pierwsze, Ci ludzie różnią się doświadczeniem i wiedzą. Może sprecyzuję to, co jak wygląda teraz nasza rozmowa. To tak,jakby znawca literatury pragnął dyskutować o poezji np. z uczonym matematykiem, który poza liczbami nie widzi nic więcej. Kiedy ja podaję Ci prosty przykład, to Ty wymyślasz mi jakieś pokrętne ideologie, nie mające zresztą wiarygodnego pokrycia w danym przypadku.
to nie jest nic pokrętnego, po prostu uważam że wyglaszanie takich super pewnych sądów o duchach ten duch to, a ten duch tamto to głupota, nie mająca żadnego potwierdzenia prócz subiektywnych opinii i wrażeń
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...
Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał
to nie jest nic pokrętnego, po prostu uważam że wyglaszanie takich super pewnych sądów o duchach ten duch to, a ten duch tamto to głupota, nie mająca żadnego potwierdzenia prócz subiektywnych opinii i wrażeń
Jak grochem o ścianę. Moja droga, wypowiadasz się na temat duchów sugerując,że moja opinia jest błędna.Powiedz mi, na jakiej podstawie? Orientujesz się chociaż maciupkę w spirytyźmie? Drabinie duchowej? Moje osądy wynikają na podstawie drobnego, ale zawsze to JAKIEGOŚ doświadczenia. I tutaj, odkąd obcuję z duchami to jestem przekonana, że Duch wyższy nie nakazywałby komukolwiek zabijać,bo kiedy sznaujesz życie to nakazujesz je odbierać? A z energią, to tak jakbyś miała miliony na koncie i poprosiła jakiegoś nawiniaczka,żeby ukradł dla Ciebie 5 zł,bo bez tych 5 złotych nic nie jesteś w stanie działać.To nawet i nielogiczne,nieprawdaż?
nie sugeruję ci, że twoja opinia jest błędna, chyba że uprzesz się żeby to podciągnąć pod nie ma opinii będącej z całą pewnością słuszną
Metmempsychosis napisał(a):
Jak grochem o ścianę
to samo bym mogła powiedzieć
a może duch wcale nie szanuje życia? on żywy nie jest, nie w naszym pojmowaniu tego słowa, może wie, że nie warto? jest ci przykro, kiedy dziecko płacze u lekarza, ale wiesz że musi dostać te zastrzyki, żeby wyzdrowieć, a szczepionka wcale go nie zabije, tylko nie pozwoli chorować
a może taki duch po prostu patrzy szerzej - nie widzi tych drobnych elementów mozaiki, widzi cały obraz bo stoi daleko, widzi postać, a nie jej komórki - wie, że organizm przeżyje, nawet jeśli obetnie sobie włosy lub paznokcie, może sobie nawet nerke wyciąć i nadal będzie żył
Metmempsychosis napisał(a):
To nawet i nielogiczne,nieprawdaż
to nie musi być logiczne, żeby być prawdziwe
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...
Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał
a może duch wcale nie szanuje życia? on żywy nie jest, nie w naszym pojmowaniu tego słowa, może wie, że nie warto? jest ci przykro, kiedy dziecko płacze u lekarza, ale wiesz że musi dostać te zastrzyki, żeby wyzdrowieć, a szczepionka wcale go nie zabije, tylko nie pozwoli chorować
a może taki duch po prostu patrzy szerzej - nie widzi tych drobnych elementów mozaiki, widzi cały obraz bo stoi daleko, widzi postać, a nie jej komórki - wie, że organizm przeżyje, nawet jeśli obetnie sobie włosy lub paznokcie, może sobie nawet nerke wyciąć i nadal będzie żył
Metmempsychosis napisał(a):
To nawet i nielogiczne,nieprawdaż
to nie musi być logiczne, żeby być prawdziwe
Duch wyższy nie szanuje życia? Miło mi było z Tobą podyskutować,ale właśnie udowodniłaś,że dalsza rozmowa nie ma sensu.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum