Witam, jestem nowy na tym forum. Chciałbym polecić wam świetną, moim zdaniem książkę o voodoo zawiera masę ciekawych informacji o Loa, rytuałach, wizualizacjach, panowaniem nad żywiołami i cała resztą związaną z tym systemem magicznym. ''Rytuały VooDoo'' - autorstwa Heike Owusu
Interesuje mnie jak Twoja religia zapatruje się na podstawowe kwestie życia po śmierci, potencjalnej wieczności, czy dylematy moralne.
Zdaje sobie sprawę, że większość rzeczy pewnie i w internecie znaleźć można, ale jak sam autor tematu rzekł-jest tu po to by pomóc i wyjaśnić, a ja bardziej sobie cenię uwagi praktyka niż teoretyka.
Rejestracja: 2005-07-21, 04:55 Posty: 227 Miejscowość: Warszawa
Temat postu:
Wysłany: 2006-07-19, 13:18
Cóż jako człowiek mający dużą styczność z osobami praktykującymi wuuduu, dziwi mnie to, że poruszasz problem religijny. Wuuduu samo w sobie nie jest z góry określoną religią, a jedynie zbiorem różnych legend, które jak mnie uczono można połączyć z każdym systemem religijnym, co też czyni wuuduu systemem tak uniwersalnym.
Możność połączenia go z każdym systemem wierzeń i dalej czynienie skutecznej magii jest niebywale rzadkie. Czy to wuuduu z dominikany, z haiti czy z Chicago, nie należy zapominać o uniwersalności.
"Widze że znasz podstawy Voodoo i bardzo mnie to cieszy bo uważam że moja religia coraz bardziej(w polsce) podupada" Bardzo mi przykro to stwierdzać, ale Wuuduu nigdy w Polsce nie istaniło, przynajmniej w takim stopniu by mieć jakiekolwiek znaczenie. Znam tylko jedną grupę ludzi, co prawda o zasięgu działania ogólnopolskim, którzy są w trwałej linii przekazu pochodzącej z Haiti i praktykują wuuduu.
Pobierałeś nauki od Bokora ( czy caplatas jak kto lubi) - przekazano Ci więc raczej wiedzę z zakresu czegoś co popularnie można nazwać czarna magią. Raczej nie będzie Ci łatwo znaleźć kogoś Twojego pokroju w Polsce.
Szukam Mistrza. moje praktyki są znikome i amatorskie. Pragnę nauczyc się wiele w tej dziedzinie. Będe wdzięczny jesli ktoś zgodzi się uczynić mnie swoim uczniem.
[ Dodano: 2006-08-25, 22:20 ] Czy ktos jeszcze urzeduje na tym forum?
Tak jak mój przedmówca, ja również szukam mistrza, zajmowałem się do tej pory w znikomy stopniu magią chaosu (sigile), trenowałem OOBE i LD. Tak jak @up jestem amatorem. Prosze o odpowiedź na PM
Ql5, Voodoo to bardzo trudna dziedzina, większość ludzi którzy się tym zajmują Ci to powie. Myślę, że powinieneś poćwiczyć z magiami róznego rodzaju. Dojść do pewnego zaawansowania i dopierow wtedy próbować.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Hm,hm. Voodoo bardzo ciekawą rzeczą jest, niestety jak większość praktyk okultystycznych jest przeszkształcana i przerabiana na potrzeby komercji i tkz. dreszczyka.
Nie znam się na tym,więc nie mogę powiedzieć co i jak, ale tam gdzie w Voodoo zanczyna się udział duchów to mogę co nieco zauważyć.
Oglądałam niedawno jakiś zapis z rytuału, kiedy mężczyzna pozwolił duchowi wyższemu(przynajmniej tak twierdził) opanować swoje ciało. Złożył mu ofiarę, odcinając głowę kurczakowi i spijając jego krew wił się po podłodze. I teraz jedna rzecz, która rzuciła mi się w oczy i wydała nawet ironicznie zabawna.Powiedźcie mi, jaki duch wyższy, który osiągnął wszystkie rodzaje wtajemniczenia i czystości, będzie żądał krwii kurczaka jako ofiary? Który duch wyższy, wniknie do ciała śmiertelnika aby poprzesuwać go po podłodze i spijać krew kurczaka? Odpowiedź jest prosta - żaden. W tym wypadku,wielki mistrz Voodoo obcował ze zwykłym duszkiem, klasyfikujacym się do najniższego szczebla w drabinie duchowej.
Tak więc, podsumowując wątpię żeby jakikolwiekduch wyższy mógł czynić komukolwiek coś złego. Na tym etapie praktyki są raczej chyba związane z obcowaniem z duchami niższymi, co nigdy nie daje pozytywnych skutków.Wiem, że Voodoo opiera się też na znacznie wyższych ideach ale nie są one mi znane,dlatego nic nie napiszę Powiem tylko tyle, że to co zaobserowałam było po prostu zwykłą, nieświadomą dziecinadą.
NO to chyba warto sięgnąć do korzeni samego Voodoo. Kult ten powstał na haiti, kubie, jamaice. Jest to zlepek kultur przywiezionych z afryki, wywodzący się z plemiennych legend, jak również przywiezionego z europy chrześcijaństwa, no i oczywiście rdzennej religii. Zakwalifikowanie voodoo do religii nie byłoby błędne. Około 800 % ieszkańców Jamajki wierzy w moc kapłanów voodoo. Kult ten przewiduje istnienie wielkiego ducha, duchów pomniejszych. Jednak duchy te, aby pomagać wymagają ofiar, najczęsciej krwawych. No i to jest największy problem, przy praktykowaniu voodoo trzeba się liczyć z ofiarami.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum