Mam pytanko, czy jeśli wierzymy, że energia z klątwy o niezbyt dobrych intencjach wraca do nadawcy, to czy w momencie kiedy "ofiara" zorientuje się w tym, że nałożono na nią klątwę i zdejmie ją z siebie, to czy energia wróci szybciej do nadawcy?
he he, zapętliłam nieco
albo np. co dzieje się z "wracającą energią" w momencie kiedy ktoś rzuca klątwę a później sam ją zdejmuje
ps. zaznaczam że pytanie nie jest podszyte chęcią rzucania czegokolwiek na kogokolwiek, kiedykolwiek (niech żyje prostota przekazu
Nie rozumie was.... Po co rzucać uroki jak są kinezy, z kinezami idzie szybciej... Nie trzeba czekać na efekt, bo to się stanie zaraz przy tobie....
"Nie ważne ile razy upadnę.... Ważne ile razy zdołam się podnieść..."(Własne Słowa)
Błagam was opanujcie się rzucacie czary !!! co na innych ludzi? Rzućcie coś na mnie żebym z ortografi był lepszy <lol2>Nie wierze w hakus-pokus.Chociaż jeżeli by ktoś napisał że trzeba mieć jakąś potężną moc i tylko jeden na milion to potrafi to już bym się zastanawiał ale jak wy sobie rzucacie na korytarzach czarami to ja przepraszam ale wysiadam z tego wagonu
Błagam was opanujcie się rzucacie czary !!! co na innych ludzi? Rzućcie coś na mnie żebym z ortografi był lepszy <lol2>Nie wierze w hakus-pokus.Chociaż jeżeli by ktoś napisał że trzeba mieć jakąś potężną moc i tylko jeden na milion to potrafi to już bym się zastanawiał ale jak wy sobie rzucacie na korytarzach czarami to ja przepraszam ale wysiadam z tego wagonu
Mam pytanko- co Jezus zrobił z winem, chlebem i trupem? co zrobił ze ślepym?
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Mam pytanko- co Jezus zrobił z winem, chlebem i trupem? co zrobił ze ślepym?
Chyba nie chcesz porównać Jezusa z Alicją z Biesiekierza która rzuca czary na koleżanki ? Pierwszy cud Jezusa woda w winno.Trupa ożywił.Ślepego uzdrowił.Jezus był człowiekiem zesłanym przez Boga. Czyli miał potężną moc mógł robić takie rzeczy Alicja (żadna użytkowniczka forum tak tylko daje przykład że zwykli ludzie myślą że czarują) jest córką Ewy sprzątaczki na pół etatu.Gdzie tu związek.I o ile pamiętam ślepca wiara uzdrowiła.Jezus się spytał wierzysz ? A on na to wierze i wyzdrowiał.
Czyli ślepiec, syn Ewy sprzątaczki na pół etatu uzdrowił się sam... MAGICZNIE? sam to teraz przyznałeś. [quote]
Ps. Nie twierdzę, że magia istnieje, tylko po prostu sam wierzysz w magię, ale pod inną nazwą. Nie obrażaj więc ludzi, którzy wierzą w inną magię.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Czyli ślepiec, syn Ewy sprzątaczki na pół etatu uzdrowił się sam... MAGICZNIE?
"A gdy wszedł do domu, przyszli do niego ci ślepi. I rzekł im Jezus: Czy wierzycie, że mogę to uczynić? Rzekli mu: Tak jest, Panie! Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: Według wiary waszej niech się wam stanie. I otworzyły się ich oczy"
A z kąd masz teraz pewność, że nie uleczyli się sami wiarą w Jezusa? Może to ludzie mieli magiczne moce dające im taką potężną siłę, a on pomgał im ją wyzwolić.
Lub
Nie możesz mieć pewności, że Jezus był takim człowiekiem jak wspomniana przez ciebie Alicja i dzięki temu obwołał się mesjaszem. Przecież w bibli napisane jest, że magowie egipscy też mieli moc tyle, że słabszą od tej "Boskiej". Religia chrześcijańska kształtowała się dość długo więc mogli przekazywać sobie wiedzę na temat "magii" zakładając taką ogromną oranizacje.
Nie ma co spekulować bo teori będzie tyle ile ludzi na świecie.
Cytuj:
Ps. Nie twierdzę, że magia istnieje, tylko po prostu sam wierzysz w magię, ale pod inną nazwą. Nie obrażaj więc ludzi, którzy wierzą w inną magię.
100% racji
Marionetki! Wydaje im się, że robią co chcą, a robią to co im karze sprężyna, która zresztą jest tak samo ślepa jak one!
Zwróćcie na to uwagę. Poza tym Armenio twoja logika jest niepoprawna. Mówisz, że mogą tak tylko wybrani, a wybranych jest niewielu. I co, oni NAGLE dostają supermocy i rzucają fire ballami za winkla? Porażające rozumowanie.
MAGIA to sztuka jak każda inna, można się jej nauczyć i oczywiście można mieć do czynienia jej większe lub mniejsze predyspozycje, które zależą od bardzo wielu różnorakich czynników, poczynając od daty urodzenia do aktywności seksualnej. I Magia NIE polega na bezpośrednich działaniach, tylko pośrednich, poprzez subtelne zmiany w "kodzie" rzeczywistości. "Magię się je, magię się piję i magią się sra" - Akregon. Owszem, można używać Magii na przerwie w szkole. To twój głupi stereotyp Magów w wieżach, odzianych w mroczne szaty i składających ofiary z ludzi (takie rodzaje Magii też istnieją, ale nie o to chodzi). Magia czyni się dookoła Ciebie cały czas i jest to NORMALNE - chamsko się wyrażę - nawet kiedy srasz to uwalniasz pewne energie, oczyszczasz się z czegoś. Czy musisz mieć złoty kibel by to zrobić?
"Potrzebujesz dużą zwierzęcą czaszkę, jako naczynie. Ludzkie są świetne, pojemne. Całą krew miesięczną sześciu różnych dziewic. Pół litra potu, jeden litr łez. Do tego trzydzieści sześć czarnych świec. Pukiel włosów ofiary. I oko nietoperza. Miksujesz to radośnie mikserem i smacznego. Tak smakuje czarna magia. Chcesz tego?" ~tak
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum