Rejestracja: 2007-09-05, 10:39 Posty: 3 Miejscowość: bydgoszcz city xD
Temat postu: Czy to aura? o.O
Wysłany: 2007-09-07, 14:09
Hej:) Z początku nie chciałam zakładać nowego tematu, tylko gdzies się wpisać.. no ale;P
Jestem tu nowa:) Nigdy wcześniej nie interesowałam się parapsychologią itp., ale tak od tygodnia zaczęłąm dużo o tym czytać i próbować.. No i chciałam zobaczyć swoją aurę. Zrobiłam tak, jak było napisane na jakiejś stronce - stanęłam kilka metrów od ściany, wyprostowałam rękę do przodu i skierowałam palce dłoni do sufitu. I patrzyłam na ścianę z pomiędzy palców, nie skupiałam się na dłoni. Już po dwóch minutach, no może trzech, moją rękę zaczęło otaczać coś niebieskiego;)) biegło wzdłuż konturów mojej ręki (skupiałam się na ścianie pomiędzy palcami, ale widziałam i dłoń i moje przedramię)... miało kolor niebieski, rażący.. nie taki błękitny czy coś, tylko normalny niebieski ale taki jakby rażący.. no nie wiem jak to nazwać, ale mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi. Jak skierowałam wzrok w inne miejsce, to to coś znikało. Z początku myślałam, że to jakieś złudzenie optyczne, bo ściana była blado niebieska.. ale poszłam do drugiego pokoju (białe ściany) i było tak samo. Pójdę jeszcze raz, bo już nie wiem co o tym myśleć. xD ok, teraz też mi się to pojawiło.. z początku widzę taką jakby mgiełkę otaczającą moją rękę, ale po chwili to już nabiera niebieskawego koloru... to jest aura? bo ja sama nie wiem co o tym myśleć, bo dla mnie to nieco dziwne że czytałąm o takich różnych rzeczach dopiero tydzień, zaczęłam próbować widzenie aury i od razu mi wyszło... próbowałam też zobaczyć aurę jakiegoś przedmiotu.. wzięłam karteczkę, położyłam na biurku (taki kolor mahoniowy) i próbuję.. i po pewnym czasie (dłużej musiałam się skupiać niz wtedy na dłoni) zobaczyłam srebrną nić biegnącą wokół konturów kartki.. cienka była bo tak może z 2 mm tylko i ja dalej nie wiem czy to to jest aura czy jakieś złudzenia od zbyt długiego wpatrywania się w coś?
Sylka, złudzenie jak będziesz siedzieć w kościele na mszy to skup wzrok na księdza, zobaczysz białą nić jeżeli nikt prócz mnie tutaj nie odpowie to w ciągu paru dni temat zniknie.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Sylka, tak właśnie mniej więcej wygląda postrzeganie aury (;
Jednakże moim zdaniem powinnaś to zweryfikować, dla pewności, jako że równie dobrze mogło to być złudzenie optyczne. Mówisz, że skupiałaś się nad tym ok. dwu, trzech minut, right? To wystarczy, aby wystąpiło zjawisko tzw. "powidoków" (aby się o tym przekonać, sprawdź, czy po zamknięciu oczu widzisz jakieś plamki świetlne, czy coś w ten deseń ;p).
Mówiąc o weryfikacji Twoich zdolności postrzegania aury, spróbuj po prostu posunąć się o krok dalej - zobacz aurę innego człowieka, zwierzęcia, czy też rośliny (przedmioty na razie zostaw). Pisz w tym temacie o swoich postępach, obserwacjach, wnioskach i przemyśleniach - zobaczymy, jak się ma sprawa
Rejestracja: 2007-09-05, 10:39 Posty: 3 Miejscowość: bydgoszcz city xD
Temat postu:
Wysłany: 2007-09-07, 22:33
co do tych powidoków to też się nad tym zastanawiałam.. ale wolałam tu opisać te moje 'widzenia' żeby zasięgnąć porad osób bardziej zaawansowanych jutro popróbuję jeszcze..... ale nie na przedmiotach to za bardzo nie mam na czym, bo zwierzęcia żadnego nie mam, no i przecież nie będę jak głupia wgapiać się w brata, a nikomu nie powiem że próbuję zobaczyć aurę, bo mnie wyśmieją. )) Jedynie rośliny zostają... no nic, jutro zobaczymy co będzie:)
edit: a tak sobie czytam teraz na tym forum ze ejst taki sposób żeby stanąć przed lustrem i wpatrywać się w swoje czoło, wtedy może się zobaczy swoją aurę.. no bym to wypróbowała tylko że ja się tyle naczytałam tego o twarzach które pojawialy się w lustrze, że zwyczajnie się boję
"Zwykle na początku widzenie sprowadza się do zauważania "zagęszczonego" lub "rozrzedzonego" powietrza, czasami lekko zabarwionego. " -> o właśnie no jak patrzę na jakiś przedmiot to tylko takie coś widzę, i toto się robi białe takie jakieś;p no ale jak patrzę na swoją dłoń to z początku jest tak ale potem zaraz się robi takie jakieś niebieskawe... ale nie no ja w to nie wierzę to niemożliwe żebym tak po kilku dniach widziała aurę... to pewnie jakieś złudzenie optyczne no nic, muszę więcej ćwiczyć chyba tylko że wtedy nie będę wiedziała czy to złudzenie czy aura
Ostatnio edytowany przez Sylka, 2007-09-07, 22:49, edytowano w sumie 1 raz
Mhm, rośliny to dobry obiekt - nie ruszają się i nie pytają o to, co robisz (;
Powinnaś zobaczyć aurę dość przezroczystawą, o kolorze zielonkawym, lub w kolorze białka jajka, również o podobnej jak białko jajka 'konsystencji'. Aura powinna być w nieustającym, chaotycznym ruchu.
A co do obserwowania aury chociażby członków rodziny - chyba nikt się nie kapnie, o co chodzi jak będziesz się patrzeć w ścianę za nim ;p Ewentualnie możesz udać, że się zamyśliłaś, albo sypnąć żartem w stylu: "patrzę, bo jesteś piękny/piękna" (;
A co do powidoków, sprawdź to najpierw - to ważne, bo jeśli się okaże, że to powidoki, do już dalej nie ma czego sprawdzać praktycznie ;p
Rejestracja: 2007-09-05, 10:39 Posty: 3 Miejscowość: bydgoszcz city xD
Temat postu:
Wysłany: 2007-09-08, 14:06
Nie wiem, jak mam sprawdzić, czy to powidok czy nie... bo jak np. patrzę na swoją twarz w lustrze, powiedzmy z 15 sekund (ale nie widzę żadnej aury ni nic), to jak zamykam oczy to jest czarne tło, jeszcze czarniejsza moja twarz (nie że nos czy usta tylko okrągła twarz po prostu) i białe włosy.. wiecie, tak jakby w negatywie (bo normalnie to włosy mam brazowe a jestem blada;p) czy jak to się nazywa.. no i nic więcej .Tak smao jak teraz patrzyłam na swoją rękę też z 15 sek. [i widziałam tylko taką mglistą otoczkę).. zamknęłam oczy to widziałam właśnie czarne tło i na tym jeszcze czarniejsza moja dłoń xD no wiecie o co chodzi, chyba każdy tak ma;p to jest na tyle dziwne że jak patrzę na swoją dłoń na białym tle i widzę tę błękitną otoczkę, to potem jak zamykam oczy to widzę tylko czerń, nic więcej. xDD no chyba że za krótko się na tę rękę gapiłam (z 30 sek.) :P
Skoro widzisz 'w negatywie' po zamknięciu oczu, oznacza to, że wystąpiło zjawisko powidoku. Tak więc prawdopodobnie nie widzisz aury. Spróbuj jeszcze z aurą roślin - niczego o tym nie napisałaś - czyżbyś nie próbowała? O rezultatach napisz tutaj ^.^
A ja mam zepsute oczka i g. widze, ale też tym sposobem zobaczyłem coś a la aura - siorka, która się tym zajmuje na codzień i widzi aurę w kilku kolorach niekiedy, rzekła mi, że zobaczyłem zewnętrzną warstwe aury... Tylko, że ja się nie gapiłem na coś, lecz zabawiałem wyobraźnią + energią - wyobraziłem sobie tafle wody nad sobą i miziałem w niej palcami, a po jakiś 5 minutach to coś zobaczyłem
Moze jestem glupi, ale nie wydaje mi siÄ™, ze obiekty nieozywione nie moga miec aury, bo to w koncu cialo astralne...
Też tak myślę.A co do widzenia aury to wystarczy, że się wpatrzę w kogoś i po chwili widzę przezroczystą otoczkę.Jak byłem mały to widziałem ją wyrażniej i miała żółty kolor.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum