Tylko, że widzisz, te "zabaweczki tarotkowe" mają skład talii starszy od jezusa. Natomiast te karty z których ty wróżysz były stworzone na jej postawie, to taka baaardzo uproszczona wersja.
Serephinea napisał(a):
bo nie odbierasz symboliki kart jako takich, samych w sobie, a uklad jakiejs karty do innej, jakie sa obok, jakie dalej
No to żeś zabłysła, to chyba podstawa dobrej dywinacji nie tylko z kart, ale też run...
Serephinea napisał(a):
Co do tarota podzielonego na arkana itd. to jest tak: aby czytac prawidlowo trzeba "umiec" a nie tylko chciec. wiec jesli dzieci bawia siÄ™ w to, to naprawde siÄ™ bawia, bo korzystaja tylko z tego co im w gazecie napisali. A prawdziwa interpretacja jest zupelnie inna no i uklad kart tez jest wazny. to skomplikowane strasznie...
Tak, z tym się zgadzam, dlatego właśnie istnieją ćwiczenia które prowadzą do poznania znaczenia każdej z kart, nie wg ustalonych zasad, bo każda karta dla każdego będzie miała ciut inne znaczenie, niby zgadza się z tym co jest napisane o danej karcie i wogóle, ale te niuansy moga bardzo dużo zmieniać.
Ogólnie wg mnie, to wróżenia z takich kart jak ty jest troche zabawne, bo to takie uproszczenie tarota.
Ogólnie wg mnie, to wróżenia z takich kart jak ty jest troche zabawne, bo to takie uproszczenie tarota.
nie jest zabawne w momencie gdy wszystko co do joty siÄ™ sprawdza;/ zgadzam siÄ™ ze tarot jest jak wrozenie z run, chociaz polega na czyms zupelnie innym. oczywiscie nie chce pokzac wyzszosci tarota nad runami, zeby nie bylo! ale wyzszosc wrozenia naprawde a nie z zabawek jest widoczna nawet bez mowienia...
Po pierwsze nie porównywałem tarota z runami. Po drugie, prównując karty zwykle i tarota, to nawet w obliczu najgorszego tarota zwykłe katy są zabawkami.
To zależy jak chce się interpretowac, napisałem o tym wcześniej.
"dlatego właśnie istnieją ćwiczenia które prowadzą do poznania znaczenia każdej z kart, nie wg ustalonych zasad, bo każda karta dla każdego będzie miała ciut inne znaczenie, niby zgadza się z tym co jest napisane o danej karcie i wogóle, ale te niuansy moga bardzo dużo zmieniać. "
to nie przechwalki...wroze rzadko, bo przyszlosc powinnismy sami odkrywac. ale wrozylam moim przyjaciolkom i kolegom...w wiekszosci siÄ™ sprawdzalo, a co najlepsze, wrozyla osobom, ktorych prawie nie znam, nie wiem nic o ich zyciu osobistym i przychodzili pozniej do mnie mowiac, ze spelnilo siÄ™ co do joty
Sere późno zabieram głos w tej "Tarotowej" dyskusji, ale lepiej póżno niż wcale
napisałaś, że sprawdza się to co widzisz w kartach; to świadczy o tym , że Tarot otwiera się na Ciebie skoro masz takie odczyty; świadczy też o poważnym traktowaniu Tarota jako przewodnika bo tym jest Tarot gratuluję
mam pytanie? jak długo stawiasz Tarota? ja około 8 lat też raczej sprawdza się wszystko,ale nie uważam się w dalszym ciągu za żadną specjalistkę
Najlepszy jest ten czas, który mam przed sobą.
(Milton H. Erickson )
Tarota stawiam od 4 lat. Zaczęłam w 1 liceum. Na nowych kolezankach. Od razu się sprawdzilo. Ja się takze za specjalistke nie uwazam, ale mam jedna zasade...nie stwaiam tarota przed czlowiekiem, ktory chociaz w polowie nie wierzy w jego moc.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum