Nie galaktyk, a wszechświata- przepraszam za błąd.
Cytuj:
Mam tyle samo dowodów na moje twierdzenia, co Ty na te teorie o których się "niby" spekuluje. Niby kto spekuluje? Podaj jakąś literaturę, odniesienia, a nie pisz bajek.
Jak na kogoś, kto orientuje się w "tych sprawach" (bo przecież takie starasz się sprawiać wrażenie) trochę mnie dziwi, że o tych spekulacjach nie słyszałeś, szczególnie, że sam rozpocząłeś temat wielowymiarowości... http://www.youtube.com/watch?v=ETy71gko ... r_embedded Oczywiście są to radykalne teorie, a ja nie kłócę się z Twoimi. Nie przedstawiłeś jednak wszystkich (ja zresztą też)
Cytuj:
No dobra, a powierzchnia Ziemi, piłka, mają one granice?
Oczywiście, że mają- jak zrobisz dziurę w piłce, to powietrze z niej wyleci- opuści piłkę. Nie twierdzę, że coś takiego da się osiągnąć w wszechświecie- zakładając, że biała dziura jest wylotem czarnej, możesz opuścić granicę naszego wszechświata, ale czystko teoretycznie.
Cytuj:
Podpowiadam, że pierwsze NIE, a drugie TAK (matematyka wyższa się kłania). Więc uzyskasz, że nasz 3-wymiarowy Wszechświat jest jak 4-wymiarowa Sfera, czyli skończona, ale bez granic. Kapisz? Ja prościej nie umiem, a grafikiem też nie jestem ...
Wszechświat jest sferą? aha... kapish, kapish- wszechświat jest sferą... Nie twierdzę, że się mylisz, tylko że nie podałeś wszystkich teorii- a jest ich trochę i każda zasługuje na omówienie...
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Dajesz odpowiedzi jak przedszkolakom to pytam jak przedszkolak.
Gdzie w przykładzie z tym balonem są zawarte zjawiska które astronomowie obserwują na codzień?. Znam te pokazy z telewizji , gdzie astrofizyk dmuchał ten balon i tłumaczył przedszkolakom, tylko zapomniał powiedzieć : co się dzieje wtedy wewnątrz balonu, umiesz ty na te pytanie odpowiedzieć???
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą" To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej
Claude Monet, widzę, że masz ,,dużą" wiedzę, więc wytłumacz mi jak można nie mieć granic a być skończonym, to chyba ta Twoja ,,wyższa" matematyka nie przewiduje wykorzystania wiedzy w praktyce, bo jakbyś tak zwykłemu człowiekowi wyjechał z takim stwierdzeniem, to by padł ze śmiechu. Z resztą Tobie też zapewne wydaje się to dziwne... Do tej pory myślałem, że matematyka to ,,logika". Tu usłyszałem jakąś dziwną rzecz. Nie twierdzę, że tak nie jest bo nie studiowałem matematyki, ale mniemam, że coś poprzekręcałeś. Z racji tego, że większości tu wypadły gały na Twoje ,,naukowe" słownictwo chyba zapomnieli, że wciskasz im ,,kit". Co do stwierdzenia, że wszechświat się rozszerza, to też to moim zdaniem jest dziwne, bo skoro ma to jakąś konkretną prędkość, to wszystko powinno ,,podróżować" w jednakowym tempie, więc jak mogą się zderzać te galaktyki... Zwłaszcza, że dzieje się to od Wielkiego Wybuchu, czyli prawdopodobnie od środka wszechświata.
Racjonalność istnieje.Istnieją tylko ludzie, którzy nie myślą racjonalnie.
Chciałeś się ponabijać, a tylko objawiłeś swoją niewiedzę.
Cytuj:
jak można nie mieć granic a być skończonym
Bardzo prosto. Sfera nie ma początku ani końca, a ma skończoną powierzchnię i objętość.
Cytuj:
Co do stwierdzenia, że wszechświat się rozszerza, to też to moim zdaniem jest dziwne, bo skoro ma to jakąś konkretną prędkość, to wszystko powinno ,,podróżować" w jednakowym tempie, więc jak mogą się zderzać te galaktyki... Zwłaszcza, że dzieje się to od Wielkiego Wybuchu, czyli prawdopodobnie od środka wszechświata.
To proste. Oprócz prędkości wynikającej z ekspansji wszechświata (która wcale nie musi być jednorodna), galaktyki mają także prędkość własną.
Spock, ja jestem zwolennikiem teorii, że wszechświat jest skończony (hipersferyczny) i po wielu miliardach lat zapadnie się w osobliwości z której się wyłonił... Co do sfery, dobra jest nieskończona, ale ma granice...
Racjonalność istnieje.Istnieją tylko ludzie, którzy nie myślą racjonalnie.
To proste. Oprócz prędkości wynikającej z ekspansji wszechświata (która wcale nie musi być jednorodna), galaktyki mają także prędkość własną.
A dokładniej chodzi o grawitację- patrząc na wszechświat w skali makro, to galaktyki się od siebie oddalają, ale zbijają się też w gromady i supergromady. W pewnym momencie dojdzie do tego, kiedy oprócz naszej galaktyki (czy tam nie naszej- zależy ile razy się poobija o inne) na niebie będą widoczne gwiazdy tylko z galaktyk sąsiednich.
Cytuj:
pock, ja jestem zwolennikiem teorii, że wszechświat jest skończony (hipersferyczny) i po wielu miliardach lat zapadnie się w osobliwości z której się wyłonił...
A wiesz, że promieniowanie tła jest dowodem na Wielki Wybuch?
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Darnoku, a czy ja mówię, że nie promieniowanie tła nie jest dowodem na Wielki Wybuch?? No właśnie, nic takiego nie powiedziałem i doskonale o tym wiem, ale nie wierzę w to, że wszechświat jest nie skończony, bo skoro cały czas ,,rozszerza" się to musi się gdzieś rozszerzać, czyż nie? No właśnie, a skoro się rozszerza, to znaczy, że musi mieć granice, które cały czas rosną... Piszę, to nie w oparciu o jakąś wiedzę, bo podobnie jak my wszyscy za mało o tym wiem, może zrobiłem błąd w tej interpretacji, jak tak to mnie poprawcie.
Racjonalność istnieje.Istnieją tylko ludzie, którzy nie myślą racjonalnie.
Rejestracja: 2010-05-23, 03:26 Posty: 39 Miejscowość: Planeta Ziemia
Temat postu: Re: Wszechświat
Wysłany: 2010-07-10, 19:18
Darnok napisał(a):
Jak na kogoś, kto orientuje się w "tych sprawach" (bo przecież takie starasz się sprawiać wrażenie) trochę mnie dziwi, że o tych spekulacjach nie słyszałeś, szczególnie, że sam rozpocząłeś temat wielowymiarowości... http://www.youtube.com/watch?v=ETy71gko ... r_embedded Oczywiście są to radykalne teorie, a ja nie kłócę się z Twoimi. Nie przedstawiłeś jednak wszystkich (ja zresztą też)
Gdybać to sobie można, jeśli się ma wiedzę p.Michio Kaku, a nie w naszym przypadku. Poza tym są to hipotezy nie poparte żadnymi doświadczeniami, czy obserwacjami. Natomiast ja opisywałem uproszczoną geometrię Wszechświata jaka została potwierdzona przez naukę. Poniżej uzasadniam dlaczego, my ignoranci, nie powinniśmy gdybać na ten temat.
Darnok napisał(a):
Cytuj:
No dobra, a powierzchnia Ziemi, piłka, mają one granice?
Oczywiście, że mają- jak zrobisz dziurę w piłce, to powietrze z niej wyleci- opuści piłkę. Nie twierdzę, że coś takiego da się osiągnąć w wszechświecie- zakładając, że biała dziura jest wylotem czarnej, możesz opuścić granicę naszego wszechświata, ale czystko teoretycznie.
Znowu faulujesz, mówiłem o piłce, czy Ziemi bez dziur (trudno sobie to wyobrazić, bo jakby taką piłkę nadmuchać ).
Darnok napisał(a):
Wszechświat jest sferą? aha... kapish, kapish- wszechświat jest sferą... Nie twierdzę, że się mylisz, tylko że nie podałeś wszystkich teorii- a jest ich trochę i każda zasługuje na omówienie...
W uproszczeniu 4-wymiarową sferą, bo tak naprawdę nie wiemy jak jest. Ja nie jestem naukowcem, ale Ty, jak i inni dyskutanci też nie, więc dyskusja o hipotezach np. Michio Kaku nie ma sensu skoro wielu nie rozumie podstaw matematyki (np. co to jest sfera, 4-wymiar, powierzchnia, objętość). Przyrównałbym to do gadania o Kosmitach, gdzie ludzie biorący udział w dyskusji nie mają pojęcia o skali Kardaszewa, technologicznej osobliwości, paradoksie Fermiego, czy podstawach fizyki (Uwaga! Dotyczy to też naukowców, którzy często nie rozumieją tych pojęć). Taka dyskusja ignorantów jest jałowa. Bez podstaw drepczemy w kółko i do niczego to nie prowadzi.
Pozdrawiam, ---------------- Claude mOnet [zobacz ukrytą treść]
Znowu faulujesz, mówiłem o piłce, czy Ziemi bez dziur (trudno sobie to wyobrazić, bo jakby taką piłkę nadmuchać
No przyznaję się do tego- ale mi właśnie od początku chodziło właśnie o "piłkę z dziurami" I znowu powtarzam link http://www.youtube.com/watch?v=ETy71gko ... r_embedded Już nie pamiętam co tam dokładnie leciało, ale Pan Kaku chyba tam występuje i gdyba sobie
Cytuj:
inni dyskutanci też nie, więc dyskusja o hipotezach np. Michio Kaku nie ma sensu skoro wielu nie rozumie podstaw matematyki
Ja nawet nie zaczynałem dyskusji o jednej konkretnej hipotezie. Ja po prostu podałem inne, a nie kłócę się, że te "moje" są lepsze. Ty tylko się zamknąłeś w konkretnym przykładzie i walczyłeś z wszystkim dookoła.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Rejestracja: 2009-08-21, 14:48 Posty: 87 Miejscowość: Stalowa Wola
Temat postu: Re: Wszechświat
Wysłany: 2010-07-19, 23:59
Całego widzialnego Wszechświata, i to jest raczej "mapa" mikrofalowego promieniowania tła
A zdjęcie, owszem, widziałem, i jego starsze wersje też
"Nie skostnieć, ale nie sflaczeć, trwać na posterunku, ale nie stać w miejscu, być giętkim, lecz nieugiętym, być lwem czy orłem, lecz nie zwierzęciem, nie być jednostronnym, ale nie mieć dwóch twarzy, Trudna rzecz!" - Stanisław Jerzy Lec
Dlaczego za kazdym razem jak otwieram strone, tematu , w ktorym wypowiedzial siÄ™ Sir Nobody pojawia mi siÄ™ na kompurterze czerwona strona z napisen ' Entering this site may harm your computer.?!
Dobra nie wazne czy to mikrofale czy co , ale dla mnie to jest takie dziwne, ze to ma byc obraz calego Wszechswiata , nie ogarniam tego . A my jestesmy gdzies posrodku
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum