"Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne."
Temat postu: Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?
Wysłany: 2009-03-24, 04:04
Hmm...czytałem posty i w niektórych była mowa o tym, że KGB na pewno by się dowiedziało o mistyfikacji...
Ale, skoro poruszamy kwestie wielkiego spisku, to posuńmy się kroczek dalej, taki malutki, co by nie spaśc w przepaśc, do której się zbliżamy.
Uważamy, że UFO jest zatajane. Głównie przez USA, tak? Ale przecież nie tylko oni maczają w tym palce. Zastanówmy się przez chwilę nad takim rozwojem wydarzeń:
Rozpoczęcie Zimnej Wojny miało miejsce podajże w końcu lat 40 albo w latach 50 XX wieku (nie wiem dokładnie, przyznaję), ale chodzi mi o to, że po rzekomej katastrofie w Roswell. Obierzmy Roswell jako punkt zaczepny, że wszystko się od tego zaczęło. Wiem, że będzie w to trudno uwierzyc, ale: USA mają na celu zatajenie sprawy. Oczywiście wywiad KGB działa. Rząd USA wie, że jeśli chce to utrzymac w ryzach potrzebują pomocy. Czyjej? Odbudowującej się Europy Zachodniej? Czy może trzymanej w szponach komunizmu, zacofanej Europie Wschodniej? A może ZSRR? No to ostatnie brzmiało dla nich najlepiej. Cały ten wyścig w kosmosie to przykrywka. Rządy USA i ZSRR współpracują. Chcą wysłac człowieka na Księżyc, ale "coś" im przeszkadza. To "coś", co próbują ukryc przed zwykłym zjadaczem chleba. Ale przecież jakiś "ogromny krok dla ludzkości" musi byc. Mistyfikują więc lądowanie na księżycu. Oba mocarstwa siedzą cicho, bo jak nie daj Boże, coś wyjdzie na jaw, runie cały ten, jakże skrzętnie budowany, domek z kart...
Może przekolorowane, ale zastanówmy się chwilkę nad takim rozwiązaniem. Przecież wśród tylu spisków, ten również jest możliwy, prawda?
Temat postu: Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?
Wysłany: 2009-03-24, 16:49
Zimna wojna rozpoczęła się 1946 a.d., natomiast incydent w Roswell miał miejsce w roku następnym.
"Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne."
Temat postu: Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?
Wysłany: 2009-03-25, 00:42
Połowę życia musiałbym temu poświęcić
"Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne."
Temat postu: Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?
Wysłany: 2009-05-03, 14:36
No dobra:
Wylądowali na Księżycu, wrócili, i mają próbki skał księźycowych itp. Czy możliwe byłoby wylądowanie na odległym o 384 000 kilometrów Księżycu, "statkiem kosmicznym" i całym jego elektronicznym uposażeniem? Przecież 60 lat temu komputery zajmowały po kilka pokoi, a tu w Apollo jak z nieba pełna miniaturyzacja. Skoro pół wieku temu wylądowaliśmy na Księżycu, to czemu teraz nie możemy na niego powrócić - potwierdzają to najwyższe autorytety z dziedziny kosmologii. Doszliśmy do takiego postępu technologicznego, że loty na Księżyc to powinna być codzienność, a tu jak na złość nic - przemyślcie to.
Temat postu: Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?
Wysłany: 2009-05-03, 19:15
Może dlatego, że od tamtego momentu praktycznie nie wymyślono lepszego sposobu na dotarcie na księżyc i teraz się do niego wraca (wycofują promy). Każdorazowe lądowanie na księżycu to wielkie ryzyko i wielkie pieniądze, po co tam lądować bez celu? na szczęście planuje już się załogowe loty na księżyc i mars, ale dopóki nie będzie jakiejś wymiernej korzyści, to loty w kosmosie nie będą codziennością.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Temat postu: Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?
Wysłany: 2009-05-04, 01:24
To, że ZSRR nie podniosło krzyku z powodu domniemanej mistyfikacji jak dla mnie jest koronnym dowodem na to, że taka mistyfikacja nie miała miejsca. Wystarczy choć troszkę znać mentalność Rosjan, i nie mówię tu o tych wielkich, ale nawet o tych przeciętnych obywatelach, żeby wiedzieć, żegdyby się dowiedzieli nie zatrzymaliby tej informacji dla siebie. A dowiedzieliby się na pewno. Wileki teorie spiskowe są dobre w filmach sensacyjnych, gdzie głośne wybuchy zagłuszają logikę wydarzeń
Temat postu: Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?
Wysłany: 2009-05-04, 12:46
Też słyszałam o tym.Nie wiem co mam o tym myśleć.Amerykanie zawsze chcą być najlepsi więc mogliby to zrobić by pokazać dominację nad Rosją.Rosjanie też nie byli gorsi,chociaż w ich kraju jest i była bieda (nie pisze o Moskwie) oni zawsze próbowali wypchnąć się do przodu,bez sensu!
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum